Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
28 styczeń 2023

Media o AGH

Nowa uczelnia w mieście
Polska Dziennik Zachodni 3.2.2010

Od października, żeby studiować na Akademii Górniczo-Hutniczej nie trzeba będzie jechać do Krakowa. Uczelnia właśnie otwiera w Dąbrowie zamiejscowy ośrodek dydaktyczny. Wczoraj umowę dotyczącą współpracy podpisali Zbigniew Podraza i rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie prof. dr hab. inż. Antoni Tajduś.

Zajęcia ruszą w październiku. Będą się odbywały na razie w systemie zaocznym w budynku Zespołu Szkół Zawodowych „Sztygarka”. Studenci mają do wyboru trzy kierunki – mechanikę i budowę maszyn, zarządzanie i inżynierię produkcji, oraz elektrotechnikę. Prorektor AGH ds. współpracy i rozwoju prof. dr hab. inż. Jerzy Lis podkreślił, że kierunki kształcenia nie zostały tu dobrane przypadkowo. Pod uwagę były brane potrzeby lokalnego rynku. – Nie boimy się braku zainteresowania ze strony potencjalnych studentów – zapewniał prorektor Lis.

Zostawcie nam stypendia!
Gazeta Wyborcza 5.2.2010

Studenci krytykują pomysł likwidacji stypendiów naukowych. Mówią też „nie” płatnym studiom i niejasnym zasadom finansowania uczelni. Rektorzy nie chcą likwidacji jednolitych studiów i ograniczenia swej władzy.

Prof. Tadeusz Słomka, prorektor do spraw ogólnych Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie: – Strategia powinna być jak najszybciej przyjęta. Jeszcze przed nowelizacją ustawy o szkolnictwie wyższym. Tymczasem w Sejmie leży już projekt nowej ustawy, a nad dwoma strategiami (w wielu punktach zbieżnymi) nadal pracujemy. Na pewno trzeba poprawić jakość badań naukowych i dydaktyki. Trzeba uprościć ścieżki kariery akademickiej. Co do likwidacji jednolitych studiów na wszystkich kierunkach, tutaj część kadry jest sceptyczna. System boloński nie mówi, że nie wolno prowadzić pięcioletnich studiów, jeśli wymaga tego kierunek. Likwidacja studiów niestacjonarnych również wydaje się nie najlepszym pomysłem. U nas wiele młodych osób korzysta z tego rodzaju studiów, jednocześnie pracując. Jest to dla nich dobre rozwiązanie. Podobnie jest w przypadku likwidacji stypendiów naukowych, tutaj też pojawią się sprzeciwy ze strony środowiska akademickiego.

Miliardy na badania
Computerworld 9.2.2010

W połowie grudnia ub. r. zarząd Europejskiego Instytutu Technologicznego ogłosił wyniki konkursu w ramach Wspólnoty Wiedzy i Innowacji na utworzenie pierwszych Węzłów Wiedzy i Innowacji. Ta decyzja przyniosła polskiej nauce ogromny sukces, zarówno w wymiarze finansowym, jak i prestiżowym. W obszarze „Sustainable Energy” zwyciężył polski węzeł – CC PolandPlus – koordynowany przez Akademię Górniczo-Hutniczą im. Stanisława Staszica w Krakowie. Całe konsorcjum ma charakter międzynarodowy i składa się z 6 tzw. węzłów koordynujących. Obszarem przynależnym do polskiego konsorcjum będą głównie tzw. czyste technologie węglowe.

AGH zbada węgiel za miliony
Polska Gazeta Krakowska 9.2.2010

Uczelnia została szefem wielkiego projektu Przez Kraków może płynąć 20 mln euro rocznie.

Wyniki badań będą szybko testowane w przemyśle, a setki studentów z Krakowa wyjadą na naukę do najsłynniejszych uczelni Europy. Wszystko dzięki temu, że krakowska AGH wraz z firmami i instytutami badawczymi z Polski i pięciu innych krajów trafiła do projektu Europejskiego Instytutu Technologii (EIT). Ten będzie rocznie pompował w badania co najmniej 120 mln euro, z czego AGH może liczyć na ok. 20 mln euro.

AGH jest koordynatorem polskiego konsorcjum, które skupia uczelnie i firmy z branży energetycznej z całego kraju. Wraz z podobnymi konsorcjami z Niemiec, Holandii, Francji, Hiszpanii i Szwecji tworzą tzw. Wspólnotę Innowacji.

Polacy skupią się na uzyskiwaniu ekologicznej energii z węgla. W ramach wymiany poznamy wyniki badań i nowe technologie z innych krajów, np. te dotyczące energii atomowej lub łączenia technologii węglowych i jądrowych.

– Polska energetyka węglem stoi, dlatego zdecydowaliśmy się na ten temat. Nie uciekniemy od naszego strategicznego surowca, ale chcemy produkować z niego czystszą energię – mówi Antoni Tajduś, rektor AGH. – Nie chcemy go spalać, ale przetwarzać, żeby był bardziej efektywny. Do tego musimy poznać nowe technologie i móc łatwo sprawdzić je w przemyśle – dodaje Tomasz Szmuc, prorektor AGH ds. nauki.

– Badania na starym kontynencie są na wysokim poziomie. Gorzej z wprowadzaniem ich wyników do praktyki. Amerykanie wiedzą, jak to robić, czego przykładem jest powstanie Doliny Krzemowej – dodaje prorektor Szmuc.

To się ma jednak zmienić na korzyść Europy. W samej wspólnocie zajmującej się energią rocznie ma powstawać ok. 25 nowych technologii i 15 dużych firm. W jednym roku ok. 450 studentów będzie dostawać pracę w zaangażowanych przy projekcie przedsiębiorstwach. Równocześnie tysiące wezmą udział w zagranicznych wymianach. – Firmom, jak i studentom będziemy dawać znaczek „EIT”. To wizytówka, która otwiera wiele drzwi – dodaje rektor Tajduś.

Cyberdrogi nie oszukasz
Gazeta Wyborcza 10.2.2010

Naukowcy z Akademii Górniczo-Hutniczej opracowali system pomiaru ruchu drogowego, który zważy przejeżdżające samochody, policzy je i zmierzy ich prędkość.

Traffic 1 zbiera dane z wielu czujników, niewidocznych dla kierowców, zainstalowanych w asfalcie. – Każdy pojazd, który przejedzie przez punkt pomiarowy, zostawia ślad, dzięki któremu niezależnie od pory roku i pogody można zidentyfikować jego typ, wagę, prędkość, długość lub inne parametry – tłumaczy prof. Janusz Gajda, kierownik Katedry Metrologii AGH.
Po odpowiednim zaprogramowaniu komputer zapamięta dane, z których można tworzyć obraz sytuacji na drogach. To pozwoliłoby kierowcom planować podróż, a instytucjom projektować objazdy związane z remontami dróg. Traffic 1 pozwala zidentyfikować pojazdy, które są za ciężkie lub przekroczyły prędkość.

System zdobył kilka nagród na krajowych i międzynarodowych targach wynalazczości w Warszawie, Brukseli i Seulu, a wynalazkiem zainteresował się rząd Holandii, bo kosztujący ok. 30 tys. zł system z AGH jest tańszy niż podobne wyprodukowane winnych krajach. – Bylibyśmy szczęśliwi, gdyby udało się wydzielić w Krakowie jakiś obszar do badań i pokazać działanie systemu w praktyce – mówi Gajda.

Inżynier to ma życie
Gazeta Wyborcza 17.2.2010

Blisko 80 proc. absolwentów AGH w niecałe dwa miesiące po obronieniu dyplomu ma pracę. Prawie 90 proc. z nich pracuje w zawodzie, do którego przygotowała ich uczelnia. W Krakowie to najlepsze wyniki wśród uczelni.

Akademia Górniczo-Hutnicza pochwaliła się wczoraj pierwszymi badaniami losów swoich absolwentów, którzy studia skończyli w2008 roku. A było się czym chwalić, bowiem analizy przeprowadzone przez uczelniany Ośrodek Monitorowania Kadry Zawodowej pokazały, że kończący tę uczelnię znajdują pracę albo już na ostatnim roku studiów, albo zaraz po obronie. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce, aby od przyszłego roku takie badania obowiązkowo prowadziły wszystkie uczelnie. Bez nich trudniej będzie o dobrą opinię ministerialnej Komisji Akredytacyjnej, mają też ułatwić wybór kierunku przyszłym studentom. Nie narzuca jednak sposobu ich prowadzenia, dlatego w Krakowie każda uczelnia zabiera się za to własnymi metodami.

Prawie trzy czwarte absolwentów AGH na znalezienie pracy potrzebuje mniej niż miesiąc. Dane GUS-u o okresie poszukiwania pierwszej pracy przez opuszczających mury uczelni młodych ludzi mówią średnio opięciu-sześciu miesiącach. Ci, którzy pracę już znajdą, w 90 proc. korzystają z tego, czego nauczyli się na studiach. Pracują w branży informatycznej, naftowej, energetycznej, w budownictwie. Zarabiają na wstępie od 2 do 3 tys. zł. – Dziś młodzi ludzie wybierają studia pod kątem perspektyw pracy, a później zainteresowań. Chcemy im pokazać, na co mogą liczyć po skończeniu naszej uczelni – mówi Grażyna Czop-Śliwińska z Centrum Karier AGH.

Dodaje, że dane z badań trafiają też do pracodawców, z którymi uczelnia przygotowuje programy staży i praktyk. – To, że firmy same pytają, a wręcz proszą o naszych absolwentów, to dla nas najlepsze potwierdzenie skuteczności – cieszy się prof. Jerzy Lis, prorektor ds. współpracy i rozwoju akademii. – My z kolei staramy się reagować jak najszybciej na potrzeby rynku, co roku otwieramy kilka nowych kierunków i specjalności, zapraszamy praktyków do udziału w zajęciach. To procentuje – podkreśla.

Łatwo o pracę po AGH
Dziennik Polski 17.2.2010

Ponad 60 proc. absolwentów krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej znajduje pracę w ciągu miesiąca od skończenia studiów. AGH prześledziła losy swoich absolwentów z rocznika 2008. Okazało się, że nie mają oni większych problemów ze znalezieniem pracy, a 74 proc. z nich twierdzi, że to właśnie dzięki ukończeniu AGH. Na ankiety przygotowane przez Centrum Karier AGH odpowiedziało 660 osób, czyli 32 proc. absolwentów dziesięciu badanych wydziałów i międzywydziałowej szkoły energetyki. Zaledwie 18 proc. z nich po ponad 3 miesiącach od ukończenia studiów nadal poszukiwało pracy, a 77 proc. miało już zatrudnienie. Badania pokazały też, że zdecydowanej większości absolwentów AGH (64 proc.) poszukiwanie pracy zajmuje mniej niż miesiąc.

– To bardzo dobry wynik, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że przeciętnie absolwenci szkół wyższych dostają pierwszą pracę po około 5 miesiącach poszukiwań – zaznacza Grażyna Czop-Śliwińska, kierownik Centrum Karier AGH.

Wczoraj podczas prezentacji wyników tych badań przedstawiciele uczelni podkreślili, że AGH zdecydowała się na monitoring losów absolwentów, by „wyjść naprzeciw oczekiwaniom kandydatów, którzy przy wyborze studiów kierują się swoimi zainteresowaniami na równi z perspektywami na zatrudnienie po skończeniu nauki“. Nie chcieli jednak zdradzić, po ukończeniu których kierunków absolwenci mają największe problemy ze znalezieniem pracy.

Profesor Tadeusiewicz szefem PAN w Krakowie
Gazeta Wyborcza 19.2.2010

W czwartek prezydium Polskiej Akademii Nauk wybrało nowego krakowskiego prezesa. Został nim prof. dr hab. inż. Ryszard Tadeusiewicz z Wydziału Elektrotechniki, Automatyki, Informatyki i Elektroniki Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Jest informatykiem, automatykiem i biocybernetykiem, był rektorem AGH w latach 1998-2005. To jeden z najbardziej utytułowanych polskich naukowców i inżynierów. Na koncie ma ponad 650 prac naukowych i ponad 70 monografii książkowych. Pracuje w redakcjach ośmiu międzynarodowych czasopism naukowych. Dziesięciokrotnie otrzymał tytuł doktora honoris causa polskich i zagranicznych uczelni. Były rektor AGH swoją pracą i działalnością naukową przyczynił się do zapoczątkowania w Polsce nowych obszarów badawczych.

Dobra recepta na kryzys
Puls Biznesu 19.2.2010

Jeżeli chcesz ugruntować wiedzę i jeszcze bardziej się wyspecjalizować, to odpowiednie dla ciebie są studia podyplomowe. Studia podyplomowe są przeznaczone dla osób, które już wiedzą, co chcą robić, i mają już jakąś wiedzę z danej dziedziny. Warto zwrócić uwagę na kierunki, które mogą się okazać przyszłościowe, np. zarządzanie projektami, grafika komputerowa czy e-biznes. Coraz więcej uczelni współpracuje z biznesem, dzięki czemu powstają specjalności odpowiadające na potrzeby rynku. Ich absolwenci są cennym łupem dla pracodawcy. -U nas większość kierunków studiów podyplomowych powstała w odpowiedzi na potrzeby pracodawców, z którymi współpracujemy. Podpisaliśmy około 200 umów z firmami, samorządami i instytucjami. Dzięki temu wiemy, z czego i jak szkolić studentów, by byli cenionymi i wziętymi specjalistami -opowiada Bartosz Dembiński z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

Cement jak z księżyca
Przekrój 23.2.2010

Księżycowy pył, który odtworzyli krakowscy naukowcy Mirosław Rzyczniak i Stanisław Bednarz, na pierwszy rzut oka przypomina…cement. Ale jest znacznie od niego cenniejszy.
Naukowcom z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie jego wyprodukowanie zajęło ponad rok. – Nie było łatwo – twierdzi doktor Rzyczniak. – Na Księżycu przecież nie byliśmy. Za wzór posłużył im analog księżycowy wytworzony w USA na podstawie substancji przywiezionej z jedynego satelity Ziemi. Jego skład naukowcy zza oceanu trzymają jednak w tajemnicy. Polacy ją rozgryźli. Ich pył składa się z kompozycji rodzimych kruszyw znalezionych między innymi w kopalni odkrywkowej. Jak go uzyskali? Przesiewając zebrany materiał, aby otrzymać jak najmniejsze ziarno. Tak jak ich koledzy ze Stanów w sekrecie utrzymują proporcje i nazwę materiałów użytych do produkcji pyłu.

AGH wyszkoli speców od energetyki atomowej
Dziennik Polski 25.2.2010

Akademia Górniczo-Hutnicza gościła delegację Francuskiej Komisji Energii Atomowej (CEA). Nie podjęto jeszcze decyzji, gdzie i kiedy powstanie pierwsza polska elektrownia atomowa, ale krakowscy naukowcy już zacieśniają współpracę z francuskimi specjalistami w dziedzinie energetyki nuklearnej. Przypomnijmy, że Francuzi są liderami pod względem energetyki atomowej – blisko 80 proc. produkowanej u nich energii pochodzi właśnie z tego źródła. Po rozmowach na szczeblu rządowym w Warszawie, francuscy specjaliści z CEA przyjechali do Krakowa. Celem ich wizyty była wymiana i doświadczeń z krakowskimi naukowcami z Akademii Górniczo-Hutniczej, Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytutu Fizyki Jądrowej PAN. – CEA to ogromna jednostka badawcza zajmująca się wdrażaniem rozwiązań i patentów w dziedzinie energetyki – wyjaśnia prof. Tomasz Szmuc, prorektor AGH ds. nauki. – Współdziałamy z nimi w ramach specjalnego porozumienia tzw. Węzła Wiedzy i Innowacji.

Przedmiotem rozmów pomiędzy władzami AGH a szefami CEA są czyste technologie węglowe oraz synergia węglowo-jądrowa, pozwalająca efektywnie zużywać zasoby węgla. – Nie uciekniemy od węgla, ale możemy go lepiej wykorzystywać. Mamy w tym zakresie sporo doświadczeń i na tym m.in. zależy stronie francuskiej – dodaje prof. Tomasz Szmuc.

Bartosz Dembiński
Rzecznik Prasowy AGH