Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
04 luty 2023

Profesor Piotr Tomczyk – wspomnienie

Prof. dr hab. Piotr Tomczyk urodził się 5.12.1947 roku w Cieszynie. Ukończył Wydział Matematyczno-Fizyczno-Chemiczny, kierunek fizyka w Uniwersytecie Jagiellońskim w 1970 roku. Po studiach podjął pracę w Instytucie Chemii Fizycznej PAN w Warszawie, gdzie uzyskał stopnie naukowe doktora (1977) i doktora habilitowanego (1997) w zakresie nauk chemicznych. W międzyczasie uzyskał w 1980 roku D.I.C. (Diploma of Membership of the Imperial College of Science and Technology) Imperial College w Londynie, Wydział Metalurgii i Inżynierii Materiałowej, specjalność Metalurgia.

Profesor Piotr Tomczyk - fot. arch

rofesor Piotr Tomczyk

W początkowym okresie pracy, jego głównym obszarem zainteresowań naukowych była charakterystyka właściwości fizykochemicznych układów metal – jego sól. W kolejnych latach działalności naukowej w Zakładzie Fizykochemii Soli Stopionych, będącego w Krakowie jednostką Instytutu Chemii Fizycznej PAN, zajmował się badaniem procesów elektrochemicznych i chemicznych zachodzących w wysokotemperaturowych węglanowych ogniwach paliwowych. Należy podkreślić, że były to prace pionierskie, które były nie tylko finansowane przez ówczesne granty KBN, lecz też przez II Fundusz Współpracy Polsko-Amerykańskiej (współpraca z Gas Technology Institute, Des Moines, Ilinois) czy japoński program NEDO (współpraca z Uniwersytet Tohoku w Sendai). Głównym nurtem tych badań były zagadnienia dotyczące kinetyki i mechanizmu procesów elektrodowych w ogniwach paliwowych. W latach 1970–2000 wielokrotnie wizytował znane w świecie placówki badawcze zajmujące się ogniwami paliwowymi, w tym dwukrotnie przebywał w Japonii (Uniwersytet Tohoku w Sendai, stypendium JSPS, 1993/1994 (6 miesięcy), a następnie jako profesor wizytujący, 1998/1999 (4 miesiące).

fot. arch. autorki

W 2000 roku został zatrudniony na stanowisku prof. AGH w Wydziale Paliw i Energii Akademii Górniczo-Hutniczej. Należy podkreślić, że ten wydział był profesorowi bardzo bliski, bowiem przez wiele lat będąc pracownikiem ICHF, swój warsztat pracy miał w budynku B-3 (ICHF wynajmował pomieszczenia od AGH na działalność badawczą).

W czasie pracy w AGH bardzo zaangażował się w działalność organizacyjną na rzecz społeczności akademickiej. W latach 2002–2005 pełnił funkcję Prodziekana ds. Ogólnych Wydziału Paliw i Energii.

Przez krótki czas był również kierownikiem poprzedniczki obecnej Katedry Zrównoważonego Rozwoju Energetycznego, gdzie zaszczepił i rozwinął prowadzone do dzisiaj z dużym powodzeniem badania ogniw paliwowych. Zainicjował również budowę kilku laboratoriów dydaktycznych z zakresu wytwarzania i wykorzystania energii, cieszących się obecnie dużym zainteresowaniem wśród studentów i będących niejako znakiem katedry. Budowa później była kontynuowana przez współpracowników przy zainteresowaniu profesora i jego pomocy. W laboratorium znajdują się i są jeszcze wykorzystywane elementy wykonywane osobiście przez profesora.

Marzeniem było, aby te laboratoria rozwinęły się w ramach Centrum Energetyki, którego budową i rozwojem był bardzo zainteresowany.

Profesor Tomczyk wniósł bardzo duży wkład we wszechstronny interdyscyplinarny rozwój naukowo-dydaktyczny w AGH, np. prowadził międzynarodową wymianę studentów w ramach programu Socrates-Erasmus. W 2003 roku w związku z organizowaniem Międzywydziałowej Szkoły Energetyki AGH, został mianowany Pełnomocnikiem Rektora ds. Organizacji MSE, gdzie uczestniczył w początkowych pracach koordynacyjnych jak i opracowaniu programu nauczania. Był współzałożycielem Polskiego Stowarzyszenia Ogniw Paliwowych i Wodoru, które działa od czerwca 2004 roku. Przez wiele lat pełnił funkcję wiceprezesa tego stowarzyszenia.

W latach 2005–2008 oraz 2008–2012 pełnił funkcję Dziekana Wydziału Paliw i Energii. Należy podkreślić, że w tym okresie był współtwórcą nowo powstałego Wydziału Energetyki i Paliw. Ponadto w latach 2009–2012 kierował pracami organizacyjnymi dotyczącymi budowy nowego budynku dydaktycznego D-4 dla Wydziału Energetyki i Paliw.

fot. arch. autorki

W latach 2008–2009 zainicjował w kraju badania nad stałotlenkowymi ogniwami paliwowymi z bezpośrednim utlenianiem węgla. Efektem tej prężnej działalności były nie tylko liczne publikacje naukowe w czasopismach z listy filadelfijskiej czy prezentacje wyników na licznych krajowych i międzynarodowych konferencjach naukowych, ale także prace ukierunkowane na określenie potencjału wdrożeniowego tej technologii w kraju. Od 2011 roku był bardzo zaangażowany w prace konsorcjum Naukowo-Przemysłowego „Węglowe Ogniwa Paliwowe”. W skład konsorcjum weszli partnerzy przemysłowi związani z wydobyciem węgla (spółki węglowe) i jego przetwarzaniem (grupy energetyczne), a także partnerzy naukowi, którzy prowadzili wcześniej badania nad ogniwami paliwowymi lub w obszarze o pochodnej tematyce. Obecnie członkami konsorcjum są: Polska Grupa Energetyczna (PGE), TAURON Wytwarzanie S.A., Kompania Węglowa S.A., Katowicki Holding Węglowy S.A. – partnerzy przemysłowi oraz Instytut Energetyki w Warszawie (IE), Wydział Energetyki i Paliw AGH, Instytut Katalizy i Fizykochemii Powierzchni PAN w Krakowie, Politechnika Śląska i Politechnika Wrocławska – partnerzy naukowi. Całość prac koordynuje PGE S.A.

Oprócz ogniw węglowych wielką pasją prof. P. Tomczyka były prace dotyczące wykorzystania ogniw paliwowych do budowy jednostek elektrycznych zasilających statki powietrzne. Działalność tą prowadził we współpracy z liczącymi się w kraju ośrodkami naukowymi zajmującymi się problematyką lotnictwa oraz wytwórcami sprzętu lotniczego. Efektem tej działalności są nowatorskie rozwiązania technologiczne w zakresie konstrukcji jednostek zasilających z ogniwami paliwowymi dla statków powietrznych. Zawsze chętnie, z humorem, dzielił się swoją wiedzą ze współpracownikami na spotkaniach roboczych i integracyjnych.

Profesor P. Tomczyk był współautorem wielu znaczących publikacji w renomowanych czasopismach naukowych, w monografiach krajowych i zagranicznych. Wykonał wiele prac i ekspertyz dla przemysłu. Był cenionym nauczycielem akademickim i popularyzatorem nauki. Chętnie dzieli się swoją wiedzą podczas różnych form szkoleń i spotkań. Profesor potrafił jechać całą noc pociągiem na wykład z ogniw paliwowych, aby po jego wygłoszeniu i krótkim odpoczynku przy obiedzie wracać do Krakowa busem, przyjeżdżając również w środku nocy. Tak było podczas zajęć w Waplewie nad ślicznym jeziorem Maróz w 2001 roku, gdzie wzbudził duże zainteresowanie nie tylko wykład Profesora, ale zadziwił wszystkich związany z tym wysiłek.

Profesor P. Tomczyk jako wieloletni Dziekan Wydziału Paliw i Energii, a później Wydziału Energetyki i Paliw, zawsze był skromny i nie pozwolił sobie na pracę urzędniczą w osobnym pokoju biurowym (chociaż miał taką możliwość i proszono go usilnie, że jako dziekan powinien mieć odpowiedni gabinet i takowy czekał na niego). Wolał jednak przebywać wraz ze współpracownikami, wygospodarowując sobie skromny obszar z kawałkiem biurka i krzesła oddzielając go szafą. Ta szafa czyniła Profesora niewidocznym w pierwszej chwili po wejściu do laboratorium i jak to mówili studenci nieśmiało wchodzący do dziekana, stał się: „dziekanem zza szafy”.

Profesor P. Tomczyk lubił pracować nad sprawami urzędowymi siedząc przy biurku w laboratorium badań ogniw paliwowych, skąd mógł doglądać jakie prace eksperymentalne są prowadzone, a szczególnie te długotrwałe, gdzie mógł obserwować na bieżąco rysujące się wykresy.

W laboratorium, w którym prowadzone były prace badawczo-rozwojowe z ogniwami paliwowymi z bezpośrednim utlenianiem węgla zgodnie z niepisanym zarządzeniem profesora Tomczyka obowiązywał stosowny strój wszystkich użytkowników, tj. „eleganckie czarne spodnie lub garnitur”. Nie jeden raz w początkowym okresie prowadzenia prac w ramach uruchamiania stanowisk do testowania stałotlenkowych ogniw paliwowych zdarzały się awarie, których głównym skutkiem było zabrudzenie całej pracowni pylistym węglem.

fot. arch. autorki

Kiedy wszedł dziekan i zobaczył dyplomanta i współpracowników sprzątających w „pocie czoła” laboratorium skomentował. „Nie martwcie się”, pracując z Magdą na wszystko należy być tu przygotowanym. Do poważnych prac doświadczalnych z Panią Doktor należy przychodzić w stosownym stroju (tak jak „dziekan”). Główny element to czarne eleganckie spodnie i wtedy brudu z węgla nie będzie widać. Po tych słowach dyplomant odetchnął z ulgą, że przyszły recenzent pracy dyplomowej krzywdy nie zrobi.

Podczas wykonywania prac doświadczalnych i konstrukcyjnych dotyczących stosów ogniw paliwowych dla lotnictwa, pojawiała się wielokrotnie konieczność docięcia kilku metalowych elementów. Jednego późnego wieczoru najmłodszy z doktorantów zabrał się do pracy używając prostej metalowej piłki ręcznej. Przypadkowo profesor zobaczył jak biedny Bartłomiej męczy się z jednym kawałkiem i postanowił mu pomóc. Jak na prawdziwego dydaktyka przystało – w kilku zdaniach wyłożył teorię cięcia piłką ręczną oraz podstawy obróbki skrawaniem. Po krótkiej chwili przystąpił do eksperymentu mającego na celu zademonstrowaniu prawidłowego cięcia, czyli zastosowania teorii w praktyce. Niestety już przy pierwszym pociągnięciu piłki złamał się promotorowi brzeszczot. Zgromadzona publiczność nie mogła powtrzymać się od śmiechu. Profesor stwierdził niezgodność praktyki z teorią i odszedł z uśmiechem do swoich obowiązków.

Profesor Tomczyk darzył dużą sympatią wszelką działalność praktyczną i laboratoryjną mogącą służyć rozwojowi umiejętności. W ostatnich latach nawiązał współpracę z RWE Polska, której pierwszym etapem było uruchomienie w budynku D-4 i na jego dachu laboratorium fotowoltaiki. Pomimo wielu problemów technicznych i organizacyjnych entuzjazm profesora był niesłabnący. Ostatnie spotkanie w ramach projektu z udziałem profesora odbyło się w dniu poprzedzającym „długi weekend majowy”. Na spotkaniu panowała bardzo wesoła atmosfera, której ton nadawał profesor. Związane to było nie tylko z owocnymi ustaleniami, ale też z planami na długi weekend…

Ze współpracą z RWE związana jest inna zabawna historia, kiedy to P. Tomczyk (w związku z „błędem w rezerwacji”) poleciał w trochę innym terminie i w nieco inne miejsce niż studenci – stypendyści RWE, którym miał towarzyszyć podczas ich pobytu na zaproszenie fundatora stypendium. Jednak wszystko się skończyło pomyślnie i profesor przyjął to z dużą dozą humoru, nie szczędząc potem żartobliwych docinków współpracownikom.

Jako długoletni pracownik miał również wyrobiony rytm pracy, który codziennie rano rozpoczynał od podlania kwiatka zimną wodą z czajnika, która pozostała po dniu poprzednim, nalaniem świeżej wody do czajnika, jej zagotowaniem oraz zaparzeniem sobie czarnej mocnej herbaty w ulubionej szklance umieszczonej w koszyczku z uszkiem. Następnie siadał przed komputerem i przeglądał pocztę. Parzenie herbaty w swojej ulubionej szklance z koszyczkiem (wielką stratą było jak pasująca do koszyczka szklanka pękła niespodziewanie pewnego dnia) powtarzał w godzinach popołudniowych. Pan dziekan pracował w swoim ulubionym laboratorium do późnych godzin wieczornych, kiedy to czasami był zabierany przez przyjeżdżającą po niego żonę lub często wychodził jako ostatni po 22:00 wraz z zamykającym po obchodzie budynek portierem. Obiady miał zwyczaj jadać w zaprzyjaźnionym barze „Kadź”, znajdującym się nieopodal w budynku D-8 Wydziału Odlewnictwa.

Jeżeli pozwalała na to pogoda z budynku D-9 przy ul. Kawiory 40 przemieszczał się po terenie uczelni w stronę biura dziekana znajdującego się w B-3 (WPiE) a później w D-4 (WEiP) na swoim rowerze typu składak marki Oskar. Pewnego dnia wezwany pilnie przez rektora do A-0 jechał pospiesznie swoim składakiem, który zabawnie popiskiwał. Śpieszący się profesor P. Tomczyk nie miał czasu sprawdzić czym te piski są spowodowane. Po wyjściu i dokładnych oględzinach roweru stwierdził, że przyczyną pisków okazała się gumowa kaczka, którą dla hecy umieścili studenci. Profesor skwitował to uśmiechem, gdyż spodobał mu się żart jakiego dopuścili się jego studenci na swoim dziekanie.

Panie Profesorze, był Pan zbyt krótko ze współpracownikami, studentami, doktorantami, by przekazać im swoją wiedzę, doświadczenie, szacunek dla nauki i wiele cennych rad życiowych. Nie dokończył Pan realizacji swoich naukowych pasji…


Wspomnienia studentów i doktoranów

Wiadomość o odejściu prof. Piotra Tomczyka Studenci WEiP przyjęli ze smutkiem. To właśnie profesor Tomczyk jako Dziekan Wydziału Energetyki i Paliw, pierwszy uściskał ich dłonie i życzył powodzenia, kiedy przekraczali próg uczelni. Bardzo często przechodząc korytarzem zatrzymywał się, aby chwilkę porozmawiać. A nawet gdy się bardzo spieszył, to zawsze z uśmiechem odpowiadał nam „Dzień dobry”. Każdy ze studentów będzie Profesora Piotra Tomczyka pamiętał jako człowieka pogodnego, który z chęcią otwierał drzwi gabinetu, aby przyjąć, wysłuchać, doradzić. Profesor Tomczyk nigdy nie dawał tej grupie społeczności akademickiej odczuć, że niepotrzebnie zawracają mu głowę i zabierają bezcenny czas, a wręcz zachęcał ich do przychodzenia do siebie i dzielenia się studenckimi sprawami uczelnianymi. Pierwszy dziekan naszego wydziału, mimo licznych podróży i spotkań, z chęcią uczestniczył także w organizowanych przez młodzież wydarzeniach, wyjazdach integracyjnych, gdzie zyskiwał jeszcze większą sympatię wśród studentów.

Profesor Tomczyk nie był dla studentów jedynie wspaniałym naukowcem i wykładowcą, ale przede wszystkim niezwykłym człowiekiem, który dzielił się z nami swą wszechstronną wiedzą, a także doświadczeniem i życiową mądrością. Jego otwartość, pozytywne usposobienie i chęć wysłuchania młodych ludzi sprawiała, że zawsze z uśmiechem na twarzach opuszczali zajęcia, które nigdy nie były nudne, ale bogate w liczne rozwijające opowieści, zachęcające nas do inwestowania w naukę. Miał indywidualne podejście do każdego studenta, co sprawiało, że każdy z nich czuł, że może w każdej chwili nawet z najmniejszym problemem zwrócić się o radę. „Jesteśmy wdzięczni za cenny czas, który Profesor nam poświęcił, za to że był człowiekiem wymagającym, słownym i z poczuciem humoru”. Mieliśmy ogromne szczęście, że mogliśmy uczyć się od znakomitego naukowca jakim był nasz profesor Tomczyk. Dziękujemy nauczycielowi za wszystkie jego uwagi, życzliwe słowa, wiedzę, którą się z nami dzielił oraz za to, że w nas wierzył i cenił wszystkich swoich studentów. Jesteśmy pewni, że wszystko co wynieśliśmy ze spotkań z Panem Profesorem będzie obfitować i służyć nam przez całe nasze życie”

Studenci Wydziału Energetyki i Paliw


Profesor Piotr Tomczyk pozostanie na zawsze we wdzięcznej pamięci doktorantów Wydziału Energetyki i Paliw. Jako ówczesny Dziekan WEiP, w nieocenionym stopniu przyczynił się do utworzenia studiów doktoranckich na naszym wydziale, a następnie – przewodniczył pracom Komisji Rekrutacyjnej – przyjmował pierwszych doktorantów na studia III stopnia. P. Tomczyk z wielkim zaangażowaniem i pedagogicznym zacięciem przekazywał nam wiedzę, dzieląc się z nami swoim bogatym życiowym doświadczeniem. To także On, jako wybitny naukowiec odsłaniał przed nami tajemnice nauki, pomagając zrozumieć nieraz nieprzystępną wydawałoby się teorię i wykorzystać ją w praktyce. Wreszcie to On, jako Dziekan WEiP, zawsze znajdował czas, by wysłuchać, doradzić czy rozwiązać sprawy, z którymi się do Niego zwracaliśmy.

Ale o profesorze Piotrze Tomczyku nie będziemy myśleć wyłącznie, jako o dziekanie i wybitnym naukowcu. Będziemy pamiętać, jako wspaniałego człowieka – skromnego, pogodnego, otwartego na innych, pełnego energii i nigdy nie tracącego dobrego ducha. Człowieka, który w trudnych realiach dzisiejszego świata zawsze pozostawał wierny swoim ideałom. Człowieka, który był wymagający – nie tylko dla nas, ale i dla samego siebie. Jako osobę, która dla wszystkich miał zawsze dobre słowo, życzliwy uśmiech, a nieraz też żart czy anegdotę, które potrafiły rozśmieszyć, zastanowić, zachęcić do refleksji.

Profesora Piotra Tomczyka będzie nam brakowało. Cieszymy się jednak, że mieliśmy tę możliwość, by poznać Go osobiście i wraz z Nim współuczestniczyć w życiu akademickim.

Doktoranci Wydziału Energetyki i Paliw