Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
18 listopad 2017
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
III regaty żeglarskie studentów i pracowników AGH

Już trzeci rok z rzędu żeglarska brać Akademii Górniczo-Hutniczej spotkała się wspólnie pod żaglami, na organizowanych przez AZS AGH regatach żeglarskich studentów i pracowników naszej uczelni. W tym roku zawody odbyły się w dniach 26–27 maja 2012 roku nad Jeziorem Rożnowskim, a do udziału w regatach zgłosiło się 12 załóg, co jest najlepszym wynikiem w ich historii. Trzon grupy zmagającej się z wiatrem i wodą nie zmienił się, jednak co roku dochodzą nowe załogi pragnące sprawdzić swoje żeglarskie umiejętności nie tylko w mazurskich rejsach z Mikołajek do Węgorzewa. W tym roku dużą grupę startujących stanowili członkowie Akademickiego Klubu Żeglarskiego AGH, który zrzesza na naszej uczelni pasjonatów nie tylko regatowego żeglarstwa. Wspomogli oni AZS AGH zarówno organizacyjnie jak i wokalnie, wiodąc prym w wieczornych szantach przy ognisku.

fot. Mariola Piszczek

Żeglarski weekend rozpoczął się w sobotę rano, kiedy cała grupa wyruszyła autokarem z okolic AGH udając się na miejsce zawodów. Wcześniejsze prognozy zapowiadały rewelacyjną pogodę do regat – około 25 stopni oraz wiatr 2–3 stopnie w skali Beauforta. Po około dwóch godzinach jazdy autokar dotarł na miejsce, gdzie w biurze zawodów czekali już organizatorzy i przygotowany do zawodów sprzęt. Po zakwaterowaniu uczestników odbyła się odprawa sterników oraz losowanie numerów załóg. W związku z dużą ilością startujących oraz różnicami w sprzęcie regaty odbywały się w systemie przesiadkowym, tak by możliwie maksymalnie wyrównać szansę wszystkich startujących. Około godziny 11. pojawiła się zabezpieczająca zawody motorówka WOPR-u wraz z płetwonurkiem i zawody rozpoczęły się zgodnie z planem. Od początku na prowadzenie wysunęła się załoga braci Owerko – zwycięzców dwóch poprzednich edycji – skutecznie prowadzona tym razem przez młodszego z braci. W dalszej części stawki trwała zacięta walka o kolejne pozycje, szczególnie gorąco było na linii startu oraz na pierwszej boi nawietrznej. W ferworze walki zdarzały się dotknięcia boi czy otarcia łodzi aczkolwiek większość załóg szybko kręciła karne kółka i zawody sprawnie przebiegały w sympatycznej atmosferze. Wraz upływem czasu wiatr zaczął tężeć i po rozegraniu 5 wyścigów sięgał w szkwałach nawet 4–5 B, co pozwalało na mocne przechyły w bajdewindach z efektowym balastowaniem na burtach. Przed ostatnim wyścigiem tego dnia sędzina główna zawodów nakazała obowiązek noszenia kamizelek ratunkowych, ze względu na nasilające się podmuchy wiatru. Okazało się to bardzo mądrą decyzją, gdyż niedługo po tym jedna z załóg nie opanowała sprzętu i wylądowała w wodzie. Po błyskawicznej interwencji WOPR-u, który w kilkanaście sekund był na miejscu akcji, podjęto załogę na pokład, a łódź doholowano do kei. Po zakończeniu wyścigu wszyscy uczestnicy regat udali się na obiadokolację, tocząc zacięte dyskusje na temat wydarzeń pierwszego dnia zawodów i planów taktyki na drugi dzień startów. Wieczorem – po zapadnięciu zmroku – wszyscy zebrali się przy ognisku, gdzie czekał na nich ciepły bigos i kiełbaski. Ostatnie osoby z rozśpiewanej ekipy wracały do swoich pokoi już o brzasku, by choć na moment zregenerować się przed kolejnym dniem startu.

fot. Mariola Piszczek

Na niedzielnym śniadaniu wszyscy pojawili się w komplecie i wkrótce po jego zakończeniu załogi na łodziach wyszły z portu, gotowe rozpocząć drugi dzień zawodów. W związku z tym, że w pierwszym dniu udało się rozegrać aż 8 biegów, na niedzielę do rozegrania zostały jedynie 4 biegi. Korzystając z dobrej pogody, trasa została znacznie wydłużona, tak by maksymalnie wykorzystać czas na wodzie i sprzyjające warunki pogodowe. Walka o zwycięstwo w regatach rozgrywała się do ostatniego momentu, a szczególnie emocjonujący był ostatni wyścig. Tam miał najpierw miejsce bardzo dynamiczny start, po czym w połowie wyścigu wiatr całkowicie ucichł i łodzie zatrzymały się na wodzie w zupełnej flaucie. Załogi wyłapywały najlżejsze podmuchy, by zyskać choćby kilkadziesiąt centymetrów przewagi nad rywalami. Wbrew pozorom regaty w takich warunkach są dość nerwowe, a dla niektórych z pewnością frustrujące. Na szczęście po kilkunastu minutach ponownie zaczęło dość dobrze wiać i zawodnicy powrócili do rywalizacji pod pełnymi żaglami. Kwestia zwycięstwa rozegrała się na ostatniej boi, gdzie płynąca na drugim miejscu załoga braci Owerko zaprezentowała swoje doświadczenie regatowe, wykorzystując znajomość przepisów i trików regatowych, wymanewrowała załogi z miejsc 1 i 3, co pozwoliło im wygrać wyścig, dodatkowo uzyskując korzystny dla siebie rezultat dwóch pozostałych załóg. Tym sposobem załoga reprezentująca Wydział GGiIŚ w składzie Piotr Owerko, Tomasz Owerko, Jakub Delekta, Paweł Ćwiąkała, Łukasz Delekta uzyskała identyczną ilość punktów co załoga reprezentująca AZS AGH w składzie Piotr Romaniak, Andrzej Opaliński, Mateusz Wojnarowski, Marek Radecki i wygrała całe regaty większą ilością drugich miejsc. Na kolejnych miejscach uplasowały się załogi prowadzące przez następujących sterników: Mamcarz (AKŻ), Spodzieja (Zarządzanie), Jeziorowska (AKŻ), Magiera (IMiR), Przybyła (AKŻ), Kozubal (AKŻ), Bogacki (IMiR), Zychowicz (AZS AGH), Kocięba (AKŻ), Jóźwik (AKŻ). Po ostatnim biegu załogi wróciły do portu, roztaklowały swoje łodzie i udały się na obiad, a zaraz po nim nastąpiło oficjalne ogłoszenie wyników, wręczenie pucharu dla zwycięzców i rozdanie dyplomów i nagród dla wszystkich uczestników. Po oficjalnym zakończeniu zawodów cała grupa udała się do autokaru i wyruszyła w drogę powrotną do Krakowa, gdzie dotarli przed godziną 18.

fot. Mariola Piszczek

Podsumowując kolejną edycję tych zawodów można powiedzieć, że znowu udało się zorganizować żeglarskie zawody integrujące zarówno studentów jak i pracowników naszej uczelni. Zacieśnia to tym samym więzy żeglarskiej braci, pozwala nawiązać nowe znajomości oraz tworzyć w jej ramach nowe, ciekawe, żeglarskie inicjatywy. Po raz kolejny zawody te udało się zorganizować dzięki wsparciu Prorektora ds. Kształcenia prof. Zbigniewa Kąkola, który aktywnie wspiera działania propagujące aktywność sportową na naszej uczelni. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku po raz kolejny uda nam się spotkać w jeszcze szerszym gronie na podobnych zawodach, by w sympatycznej atmosferze i w ramach sportowej rywalizacji spróbować wyprzedzić inne łodzie o jeden hals na linii mety. Galerię zdjęć z regat oraz inne informacje o wydarzeniach sportowych na naszej uczelni można znaleźć na stronie AZS AGH pod adresem www.azs.agh.edu.pl.

Andrzej Opaliński

fot. Kamil Koś
fot. Kamil Koś