Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
12 grudzień 2018
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
Ustawa o języku migowym wchodzi w życie!
23 marzec 2012

AGH jest na to przygotowana

Kiedy w 2004 roku w Biurze ds. Osób Niepełnosprawnych zjawiła się niesłysząca studentka i zgłosiła potrzebę tłumacza języka migowego, była to całkiem nowa i nieznana sprawa… Po dwóch miesiącach dzięki programowi „PITAGORAS – program pomocy osobom z uszkodzeniem słuchu” – dofinansowanie ze środków PFRON kosztów usług tłumacza języka migowego, niesłysząca studentka miała wtedy zapewnioną pomoc tłumacza języka migowego na zajęciach dydaktycznych, egzaminach oraz godzinach formalnych przez całe jej 5 lat studiów. Nie ukończyłaby studiów bez tłumacza migowego, bo bez niego miałaby ograniczony dostęp do wiedzy i informacji. Podstawowym celem pracy tłumacza języka migowego na uczelni jest przekazywanie treści wykładanych przez prowadzących zajęcia oraz ułatwienie niesłyszącemu funkcjonowania w otoczeniu ludzi słyszących.

Od 1 kwietnia 2012 roku osoby głuche będą miały wreszcie prawo wyboru i używania Polskiego Języka Migowego (PJM) jako swojego języka. 12 września 2011 roku Prezydent RP Bronisław Komorowski podpisał ustawę o języku migowym i innych środkach wspierania komunikowania się. Polski Język Migowy został oficjalnie zdefiniowany w akcie prawnym jako język! Decyzja wzbudziła wiele emocji…

fot. Wojciech Grzadziński

Gdy w 2007 roku w expose Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska, znalazło się zdanie: „Podejmiemy również pracę nad ustawą, która nada językowi migowemu status języka urzędowego”, wiele osób nie wierzyło, że ten dzień nadejdzie. Na szczęście premier dotrzymał słowa, a Prezydent RP podpisał ustawę. Ustawa nie tylko narzuca polskim urzędom i instytucjom publicznym zatrudnianie pracowników operujących językiem migowym, ale także ma regulować wszystkie inne możliwości komunikacyjne ułatwiające funkcjonowanie osób niesłyszących w dzisiejszym świecie. Osoby takie mają mieć możliwość załatwiania spraw w administracji publicznej, ale także u innych podmiotów w języku migowym. W pracę nad ustawą zaangażowało się wiele organizacji, w tym Biuro ds. Osób Niepełnosprawnych AGH (BON AGH) – jako jedyna uczelnia w Polsce. Odbyło się wiele spotkań, posiedzeń komisji i podkomisji parlamentarnych w tej sprawie. Organizacje zgłosiły wiele poprawek do projektu ustawy, z których kilkanaście zostało przyjętych.

fot. Wojciech Grzadziński

Andrzej Wójtowicz – kierownik Biura ds. ON AGH, tłumacz języka migowego AGH oraz Anna Butkiewicz – pracownik Biura ds. ON AGH, koordynator ds. języka migowego, zaangażowali się w prace nad ustawą o języku migowym z myślą o potrzebach nie(do)słyszących studentów, a także by podzielić się kilkuletnim doświadczeniem w organizacji tłumaczeń. Uważają, że jest to ważny pierwszy krok w celu zapewnienia możliwości komunikacji nie(do)słyszącym w języku migowym. Jest to pierwszy krok, który co prawda nie jest idealny, ale pozwala wprowadzić późniejsze zmiany tej ustawy na podstawie bieżących doświadczeń. Mamy nadzieję, że ustawa skłoni do refleksji PFRON do zmian procedur w programie „Pitagoras”. Bardzo ważne jest, by PFRON wrócił do finansowania także tzw. „godzin formalnych” (sprawy w dziekanacie, bibliotece, konsultacje, seminaria itp.), a nie tylko zajęcia dydaktyczne objęte planem studiów. Chcieliby, by procedury programu „Pitagoras” dawały szansę na tłumaczenia także kandydatom na studia. Obecne wymagania podania na kilka miesięcy wcześniej (ustawa wymaga tylko 3-dniowego wyprzedzenia w zgłoszeniu potrzeby tłumaczenia) imiennej listy kandydatów potrzebujących pomocy tłumacza, praktycznie eliminują tą grupę nie(do)słyszących z pomocy programu. Chcieliby by ustawa była także impulsem do zmian w edukacji dla dzieci z wadą słuchu oraz poprawy poziomu nauczania w szkołach dla Głuchych. Uczelnie są przygotowane do kształcenia studentów nie(do)słyszących, potrzeba tylko dobrych kandydatów.

fot. Wojciech Grzadziński

Ze względu na ustawę zwiększa się zapotrzebowanie na organizowanie kursów Polskiego Języka Migowego. Warto brać pod uwagę, że w Polsce bardzo dużo jest takich kursów Systemu Językowo-Miganego (SJM), które różnią się od PJM, który jest naturalnym językiem komunikacji osób głuchych migających. Posiada swoistą gramatykę o charakterze wizualno-przestrzennym, odmienną od języka polskiego oraz ma podstawowe cechy języka, tj. systemowość, dwustopniową otwartość, funkcjonowanie w praktyce i wymiar historyczny. Często przez to osądzany jako agramatyczny, co jest po prostu nieprawdą. Ma bogaty zasób słów i stale ewoluuje. SJM, czyli System Językowo-Migany jest to sztuczny twór, odwzorowujący język polski. Imituje język migowy. Porozumiewanie się w języku SJM z osobą posługującą się PJM może nie zakończyć się sukcesem. Gdyż dla większości problemem w komunikacji jest jej ograniczony wymiar, a nie całkowity brak. Głusi posługujący się językiem migowym posiadają podobny do cudzoziemców problem – język polski jest dla nich często językiem „obcym”. Dlatego z myślą o nich utworzony został od semestru zimowego 2011/2012 lektorat języka polskiego jako obcego z wykwalifikowanym i doświadczonym lektorem ze znajomością języka migowego. AGH jako jedna z nielicznych uczelni w Polsce organizuje kursy PJM dla studentów i pracowników.

AGH jako uczelnia przyjazna osobom niepełnosprawnym bez względu na obecne procedury programu „Pitagoras” zapewnia tłumacza języka migowego kandydatom na studia, a także studentom w ramach godzin formalnych. Łącznie od roku akademickiego 2004/2005 zrealizowano około 13600 godzin tłumaczeń języka migowego. Z usług tych korzystało w sumie 18 nie(do)słyszących studentów z AGH. Grupa ta mimo małej ilości wymaga szczególnego i specjalistycznego wsparcia ze względu na ich indywidualne potrzeby w zależności od rodzaju ubytku słuchu, poziomu znajomości języka polskiego oraz odmienności kulturowo-językowej.

AGH jest w pełni przygotowana na wejście w życie ustawy o języku migowym.

fot. arch. autora

Opinie:

Bożena Nowak – tłumacz języka migowego w AGH: Ustawa jest bardzo potrzebna. Daje prawo osobie głuchej do tłumacza w każdej sprawie. Zdarzyło mi się, że będąc jako tłumacz pacjenta niesłyszącego, zostałam przez lekarza wyproszona. Takie sytuacje już nie będą miały miejsca. Ustawa ta to również szansa dla niesłyszących do nauki języka polskiego jako obcego. Do tej pory uczniowie głusi realizowali program języka polskiego dla szkół masowych. Obowiązywały ich te same lektury, również te, które napisane były piękną, ale niezrozumiałą dla osoby głuchej staropolszczyzną. Skutecznie zniechęcało to uczniów do czytania. Mam nadzieję, że nareszcie nauka języka polskiego będzie dla nich przyjemnością, a nie udręką.

Edyta Kozub – głucha zeszłoroczna absolwentka AGH, asystent lektora PJM: Jestem bardzo zadowolona, że ustawa o języku migowym wchodzi w życie. Uważam, że głusi powinni mieć równe prawo i pełny dostęp do informacji tak jak słyszący. Większość osób niesłyszących ma trudności w codziennym komunikowaniu się z otoczeniem. Mam nadzieję, że ta ustawa będzie miała znaczący wpływ na rzecz Głuchych.

Anna Sacha – redaktor portalu www.onsi.pl, były pracownik BON AGH, uczestnik prac nad ustawą: Trzeba pamiętać, że początki prac, których wynikiem jest ustawa o języku migowym sięgają 15 lat wstecz. Wtedy to profesor Marek Świdziński z Uniwersytetu Warszawskiego rozpoczął badania nad polskim językiem migowym. Zdobyta przez niego wiedza, będąca owocem tych badań pomogła przekonać organy ustawodawcze, że Głusi mają swój język i jest nim PJM. Pamiętam też, że pierwotna wersja i założenia do ustawy z 2008 roku obejmowała także sprawy edukacji dwujęzycznej. Tego nie ma w obecnej ustawie. Nie ma też np. zagwarantowania przez sądy tłumaczy języka migowego, a na policję czy do lekarza, osoba głucha może zabrać ze sobą tzw. osobę przybraną lub tłumacza spoza listy, którego niestety musi sama opłacić. PJM nie został językiem urzędowym, ale to pewnie by było bardzo trudne do wdrożenia, jak podejrzewam, gdyż chociażby każdy akt prawny musiałby się ukazywać w dwóch językach. Tak więc, ustawa została w stosunku do pierwotnej wersji dość mocno okrojona, co ustawodawca tłumaczył brakiem środków finansowych. Ja mam nadzieję, że teraz to Głusi przejmą inicjatywę i powalczą o uznanie pozostałych swoich praw.

Anna Butkiewicz
BON AGH