Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
09 grudzień 2019
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
Perfumy jako dzieło sztuki – istota, historia, kompozycja
05 styczeń 2012

prelekcja dr Jowity Guji

W ramach cyklu spotkań organizowanych przez Bibliotekę Główną, 30 listopada 2011 roku odbyło się spotkanie z panią dr Jowitą Gują z Wydziału Humanistycznego AGH. Prelegentka na co dzień pracuje nad filozoficzną tradycją krytyki religii. Zajmuje się także tematem kulturowej roli zapachu perfum. I właśnie perfumy były głównym tematem spotkania, które zatytułowano „Perfumy jako dzieło sztuki – istota, historia, kompozycja”. W swym wystąpieniu przedstawiła najważniejsze aspekty sztuki perfumiarskiej i pokazała jej rozwój, od czasów starożytnych olejków i kadzideł, aż do współczesnej awangardy olfaktorycznej (zapachowej). Przed zebranymi zostały odsłonięte tajemnice tworzenia kompozycji, uzyskiwania składników i produkcji.

Trzeba zaznaczyć, że historia powstania perfum jest niezwykle odległa i mylnym jest przeświadczenie, że zaczyna się ona we Francji. Ślady istnienia zapachu oraz jego bezpośredniego wpływu na naszą historię odkryto w znaleziskach pochodzących z najbardziej odległych kultur. Wierzono w ich duchową moc, nadawano im znaczenie magiczne, przypisywano nadprzyrodzone działanie. Nazwa perfumy pochodzi od łacińskiego terminu per fumum, co dosłownie tłumaczy się: „przez dym” i oznacza ofiarowanie bogom wonności przez polanie ołtarzy aromatycznymi żywicami i ziołami, bowiem fascynacja zapachami towarzyszyła ludziom od zawsze. Równie dawno pojawiło się pytanie w jaki sposób zostały odkryte pierwsze perfumy? Najprawdopodobniej podczas zwyczajowego rozpalania ogniska odkryto, że żywica, która przez przypadek wpadła do ognia, spowodowała, że dym z ogniska zaczął pachnieć bardziej przyjemnie. Substancje zapachowe wytwarzane z naturalnych surowców znano już w starożytności. Na Bliskim Wschodzie ambra była ceniona na równi ze złotem i niewolnikami. Przepisy na substancje zapachowe można znaleźć w Starym Testamencie. Starożytne cywilizacje rozkoszowały się zapachami na wiele różnych sposobów, każda z kultur miała do nich inne podejście. Udokumentowana historia zapachu rozpoczyna się wraz z początkiem istnienia wielkich starożytnych cywilizacji: Egipcjanie, Rzymianie, Żydzi, Asyryjczycy, Grecy, Chińczycy – wszyscy oni na swój własny, często niezwykle wyrafinowany sposób, używali przeróżnych pachnideł. Najstarsze pisemne wzmianki i świadectwa istnienia perfum pochodzą z Mezopotamii. Ten kraj szczyci się też pierwszym perfumiarzem zwanym Tapputi. Również w Egipcie zapach odgrywał dużą rolę w życiu codziennym. Przekonano się o tym po wnikliwym odczytania hieroglifów w starożytnych egipskich grobowcach. Perfumy od początku służyły do mistycznych obrzędów oraz uroczystości religijnych. Z biegiem czasu zaczęto produkować olejki zapachowe również dla żyjących. Egipcjanom przypisywana jest sztuka tworzenia pierwszych płynnych perfum, oczywiście zupełnie innych od tych dzisiejszych. Ich perfumy były tworzone z olejów ciężkich, pozbawione alkoholu. Ciecz była przechowywana w butelkach wykonanych z alabastru i złota, później wykonywano je ze szkła – właśnie wtedy perfumy pierwszy raz zamknięte zostały w szklanym flakoniku. Z kolei od Egipcjan o perfumowaniu dowiedzieli się Grecy i Rzymianie. W Grecji zapachy miały również szczególne znaczenie. Według ówczesnych wierzeń jako pierwsza miała używać perfum bogini miłości Afrodyta. W rzeczywistości trafiły one do kraju za sprawą Aleksandra Wielkiego, a lekarz Hipokrates, ojciec medycyny, zalecał stosowanie olejków do masaży i kąpieli. Kolejny grecki lekarz Teofrast z Eresos stworzył dzieło Co się tyczy zapachów, będące podstawą dzisiejszej wiedzy o terapii olejkami eterycznymi. Wierzono też w magiczną moc aromatów, czego dowodem może być fakt wkładania ich do grobów zmarłych. Popularne było namaszczanie ciała aromatycznymi olejkami przed posiłkami i po kąpieli, np. w łaźniach publicznych. Żadna uroczystość rodzinna nie mogła obyć się bez takiego namaszczenia – był to swego rodzaju rytuał oczyszczający. Modę na zapach przejęli od Greków Rzymianie. Perfumowali siebie i całe swoje otoczenie, łącznie ze zwierzętami domowymi. W czasach Imperium Rzymskiego twórcy perfum cieszyli się nie tylko największą popularnością, ale i estymą równą znawcom medycyny. Co ciekawe, w starożytnym Rzymie zawód perfumiarza był podobny do kariery lekarza, będąc ściśle związany z medycyną. Na Bliskim Wschodzie ludność również rozkochała się w zapachach. Kiedy wraz z upadkiem Cesarstwa Rzymskiego nadeszło chrześcijaństwo, które zabroniło używania zapachów ze względu na ich zmysłowe działanie, w Europie zanikła znajomość perfum. Dopiero wyprawy krzyżowe do Ziemi Świętej w XI–XIII wieku przywróciły Europie przyjemność i radość, jaką daje woń pachnideł. We współczesnym wcieleniu, czyli roztworu olejków eterycznych w alkoholu, perfumy pojawiły się przed końcem XIV wieku. Była to słynna woda Królowej Węgier – Elżbiety (Eau de Reine de Hongarie). Zapach ten był kompozycją kwiatu pomarańczowego, róży, mięty, melisy, cytryny i rozmarynu. Na rynku perfumeryjnym woda Królowej Elżbiety utrzymała się przez kilka stuleci. Z całą satysfakcją wypada podkreślić, że królową była Krakowianką! Córką króla Władysława Łokietka, a siostrą Kazimierza Wielkiego. Gwałtowny rozwój sztuki wyrobu perfum nastąpił w czasach renesansu, kiedy to alchemię zastąpiono chemią, rozwinęły się procesy destylacji i ekstrakcji oraz podniosła się jakość pachnących aromatów. W Wenecji powstawały najlepszej jakości flakony ze szkła dmuchanego, słynne na całą Europę. Włochy szybko stały się stolicą zapachu. Kobietą, która tę stolicę przeniosła do Francji była Katarzyna Medycejska. Po ślubie w 1533 roku z francuskim królem Henrykiem II zabrała ze sobą do swojej nowej, paryskiej siedziby osobistych kompozytorów perfum. Nie mogąc wytwarzać perfum z kwiatów i ziół toskańskich, zaczęli szukać we Francji niezbędnej roślinności, która byłaby tak piękna i bujna jak ich rodzima. Odnaleźli ją w okolicach Grasse w Prowansji. W ten sposób powstało miasto perfum, którym słynne Grasse pozostaje po dziś dzień. W owym czasie sztuka perfumiarska miała po trosze status czarnej magii. Niecałe dwa wieki później stworzono słynną do dzisiaj wodę kolońską. Jej nazwa pochodzi od miasta Kolonia, gdzie jest produkowana od początku XVIII wieku. Pierwsza fabryka Eau de Cologne została założona w 1709 roku przez Włocha, Johanna Marię Farinę, perfumiarza, który stworzył recepturę. Jest to kilkuprocentowy alkoholowy roztwór olejków eterycznych o stężeniu około 80 proc. Woda kolońska zyskała światową sławę jako produkt o uniwersalnej nucie zapachowej dla mężczyzn i kobiet.

fot. Zbigniew Sulima

Dopiero wiek XIX przyniósł rozwój perfumerii z prawdziwego zdarzenia. Stało się to w 1828 roku, gdy Pierre Francois Pascal Guerlain otworzył swą firmę w Paryżu, która istnieje do dziś i jest prowadzona przez kolejnych członków rodziny. W tym czasie perfumeryjni potentaci masowo produkowali olejki naturalne z własnych plantacji. Pod koniec XIX stulecia nastąpił przewrót w przemyśle perfumiarskim. Było nim wyprodukowanie substancji zapachowych na drodze syntezy chemicznej, co spowodowało łatwy dostęp do surowców, ale także znaczny spadek cen perfum. Nie znaczy to jednak, że straciły one na swojej popularności.

Obecnie słowa perfumy używamy na określenie grupy kosmetyków, których jedynym zadaniem jest nadawanie różnym obiektom (zwykle ciału człowieka) przyjemnego i długo utrzymującego się zapachu. Czasami słowo to używane jest także w znaczeniu wyłącznie produktów, w których substancje zapachowe są silnie skoncentrowane, a ilość rozpuszczalnika jest ograniczona do absolutnego minimum. Perfumy składają się z mieszaniny związków zapachowych, które są nazywane olejkami zapachowymi, środków homogenizujących i wzmacniających oraz rozpuszczalnika, którym zazwyczaj jest etanol lub mieszanina lekkich alkoholi alifatycznych. W zależności od ilości rozpuszczalnika rozróżnia się perfumy właściwe (skoncentrowane), wody perfumowane i wody toaletowe. Po wylaniu lub wtarciu ich w powierzchnię ciała alkohol szybko paruje, a na powierzchni zostają tylko olejki zapachowe i środki wzmacniające, które powoli są uwalniane do powietrza, powodując wrażenie przyjemnego zapachu. Olejki zapachowe pozyskuje się np. przez destylację z parą wodną lub ekstrakcję i zatężanie składników zapachowych z wybranych części roślin (rzadziej – zwierząt), jak np. kwiat jaśminu, liście mięty, lawendy itp., lub (obecnie znacznie częściej) przez odpowiednie mieszanie syntetycznych związków chemicznych o różnych zapachach lub bezwonnych (np. utrwalających zapach innych składników kompozycji).

Mieszanina olejków i środków wzmacniających jest nazywana często kompozycją zapachową. Kompozycja ta decyduje o specyficznym zapachu, który jednoznacznie kojarzy się z daną marką perfum, jest więc ona ich „istotą” decydującą o walorach użytkowych tego produktu. Jedną i tę samą kompozycję można wykorzystywać później w wielu różnych, „perfumowanych” produktach kosmetycznych.

Kompozycje te są albo silnie strzeżoną przez firmy kosmetyczne tajemnicą, albo są zastrzegane patentami, jako swoisty znak towarowy. Tworzenie kompozycji zapachowych jest swojego rodzaju sztuką, którą zajmuje się kilkadziesiąt tysięcy perfumiarzy na całym świecie. Ludzie o szczególnych predyspozycjach do tworzenia tych kompozycji nazywani są w branży „nosami”. „Nosy” nie mają zwykle bardziej wyczulonego węchu od przeciętnych ludzi, lecz raczej mają bardzo rozwiniętą zdolność psychiczną zwaną wyobraźnią zapachową. Kompozycje zapachowe są zazwyczaj mieszaninami kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu składników, z których część jest pochodzenia naturalnego, a część to syntetyczne związki chemiczne. Składniki te dzieli się na tzw. nuty zapachowe: nutę bazową, średnią oraz wysoką. Zapachy w nutach przeplata się często na sposób przypominający tworzenie muzyki lub poezji. Są więc kompozycje z zapachem wiodącym tworzonym w ten sposób, że we wszystkich trzech nutach część składników ma do siebie zbliżony zapach; kompozycje „rymowane”, w których występują dwa lub więcej podobnie pachnące składniki w nucie bazowej i wysokiej, zaś nuta średnia jest ich pozbawiona oraz najtrudniejsze do skomponowania, ale jednocześnie najbardziej oryginalne, kompozycje „kontrastowe”, w których nie ma powtarzających się składników, a zamiast tego są składniki, które są ze sobą w ostrym kontraście, który jest niwelowany i uzupełniany przez składniki neutralne.

fot. Zbigniew Sulima

Prelegentka w swoim wystąpieniu uzmysłowiła to, że dziś perfumy są sposobem na wyrażenie naszej osobowości, uczuć, marzeń i przyzwyczajeń. Odzwierciedlają nasz charakter i styl życia, a także poniekąd mówią o wyznawanych wartościach. Perfumy pozwalają kobietom odnaleźć swój temperament i sex appeal, mężczyznom pozwalają poczuć się pewniej i bardziej męsko. Atakując nasze zmysły pachnącymi kompozycjami potrafią rozbudzić najgłębsze pragnienia. Niektóre zapachy zapamiętujemy do końca życia, ich magia przywołuje najdalsze wspomnienia – przypominają nam bliskich lub szczególne wydarzenia. Perfumy dobrej jakości tworzą aurę pożądania i luksusu. Zapachy perfum towarzyszą nam każdego dnia. Są niezwykle modnym dopełnieniem i pewnego rodzaju podsumowaniem całości osoby. Dobieranie perfum jest sztuką. Fachowcy doradzają używanie kilku zapachów na zmianę – w zależności od stroju, pory dnia, samopoczucia i okazji. Trzeba przyznać, że nie zawsze się nad tymi sprawami zastanawiamy. Aby odpowiednio zharmonizować perfumy ze swoją osobowością trzeba się bardzo natrudzić. Jest to jednak szalenie trudna do zdefiniowania umiejętność. Przekonali się o tym uczestnicy spotkania, kiedy przyszło „poznać” nowe i niekoniecznie łatwe do zaakceptowania zapachy. Jednakże śmiało można stwierdzić, że tego rodzaju spotkanie, przed zbliżającymi się świętami, na pewno zainspirowało do poszukiwań „własnych” zapachów, jak też poszerzyło paletę możliwości podarunkowych. Zapewne uzmysłowiło też, że codzienne używanie perfum to nie tylko nawyk estetyczny, ale i cała historia kultury życia społecznego.

Hieronim Sieński
Biblioteka Główna AGH