Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
18 listopad 2017
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
Nauczanie hybrydowe
03 czerwiec 2011

Nauczanie hybrydowe to nauczanie, w którym wykorzystuje się różne środowiska uczenia. Najczęściej rozumie się przez to łączenie metod tradycyjnych z elementami e-learningu. W praktyce klasycznych instytucji edukacyjnych, takich jak chociażby Akademia Górniczo-Hutnicza, oznacza to zazwyczaj wprowadzanie Internetu jako metody pomocniczej, pozwalającej efektywniej realizować klasyczne zadania. W sieci można umieścić potrzebne studentom materiały albo treść zadań. Można ich tam przeegzaminować (np. moduł „testy” na platformie Moodle). Komunikatory internetowe pozwalają na szybszy i mniej kłopotliwy logistycznie kontakt ze studentami.

Takie rozwiązania, choć niewątpliwie korzystne, nie są twórcze. Stanowią pierwszy krok na drodze do stosowania nauczania online w kontekście edukacji formalnej, ale w bardzo ograniczonym stopniu wykorzystują możliwości, jakie oferuje Internet. Używając analogii można powiedzieć, że są jak stawianie pasjansa w systemie Windows. Jeśli ktoś lubi odpoczywać w ten sposób, to komputer jest dla niego narzędziem wygodniejszym niż karty. Tym niemniej możliwości komputera w tej dziedzinie są znacznie większe. Już dawno dostrzegli to programiści i przedsiębiorcy. Potężny przemysł gier komputerowych rozkwitł również dlatego, że zaoferował rozrywkę, której wcześniej nie było.

Warto więc zastanowić się, jaki jest jeszcze niewykorzystany potencjał Internetu. Czy można zrobić coś, co niekoniecznie przyniesie szybkie, duże i bezpośrednie zyski finansowe, ale okaże się korzystne i dla wykładowców, i dla studentów.

Jednym takim obszarem jest komunikacja. Same w sobie kontakty online nie są nowością, nawet na zazwyczaj konserwatywnych uczelniach. W Internecie „wiszą” wirtualne tablice ogłoszeń. Do wykładowcy można wysłać maila z zapytaniem albo załącznikiem w postaci pracy zaliczeniowej. Studenci organizują się i załatwiają swoje sprawy na wewnętrznych forach. To wszystko podstawy. Można jednak pójść krok dalej. Chodzi tu nie tylko o rozwiązania techniczne – np. wideokonferencje, które na małą skalę możliwe są do poprowadzenia w prosty sposób i małym kosztem). To także podejście dydaktyczne. Internet sprzyja płaskiej, partnerskiej komunikacji, co widać choćby po tym, że w sieci najczęściej zwracamy się do siebie per „ty”. Nie pada tu propozycja zmiany tradycyjnych relacji między wykładowcami, a studentami, a jedynie taka, by dawać studentom większą autonomię. Może to oznaczać zwiększenie roli metod seminaryjnych – dyskusji, w których prowadzący najpierw przyjmuje częstą w Internecie rolę moderatora, by dopiero podsumowując stać się ekspertem. Studenci popełnią zapewne wiele błędów w takiej dyskusji, ale będą to błędy, na których wiele się nauczą.

Można pójść jeszcze o krok dalej i pozwolić studentom na swobodne poszukiwania w sieci, w tym kontaktowanie się z zewnętrznymi ekspertami. Truizmem jest stwierdzenie, że Internet to wspaniałe źródło informacji, ale prawdziwym wyzwaniem jest nauczyć się efektywnie je znajdować i selekcjonować.

Takie mniej ustrukturyzowane i kontrolowane przez wykładowcę podejście stymuluje samodzielność i kreatywność studentów, a także lepiej odpowiada temu, z czym zetkną się w pracy zawodowej. Przyszli przełożeni rzadko będą ich prowadzić za rękę, dostarczając z góry wszystkie materiały niezbędne do ukończenia zadania, wraz z dokładnymi sugestiami, jak to zrobić.

W podsumowaniu warto wspomnieć o innym, szerszym rozumieniu terminu „nauczanie hybrydowe”. Odwołuje się ono do angielskiego odpowiednika, czyli „blended learning.” „Blend” to mieszanka, a mieszać można nie tylko środowiska uczenia, ale i metody, odpowiednio dostosowując je do zakładanych celów, charakterystyk grupy uczących się czy posiadanych środków. Odważnie korzystamy z Internetu w wielu dziedzinach naszego życia, w edukacji też warto to robić. To medium daje wielkie możliwości, zarówno techniczne, jak i metodyczne – nie ma powodu ograniczać się tylko do najprostszych.

Jan Marković