Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
09 sierpień 2022
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
"Witaj w naszym gnieździe!"
26 kwiecień 2011

W wolnym czasie jestem wojem

"Jesteśmy grupą ludzi z Krakowa i okolic, odtwarzającą wczesnośredniowieczną społeczność wraz z jej rzemiosłem, obyczajami i wiarą. Naszym godłem jest Raróg – święty sokół utożsamiany ze Swarożycem, Cud-Żar-Ptak. Skoro tutaj trafiłeś cny Gościu, poznaj naszą czeredę w pełnej krasie…".

Trudno sobie wyobrazić, że użytkownik Internetu może trafić na takie powitanie przypadkiem. Zapewne należy on do tej lub innej grupy rekonstrukcyjnej, albo żywo interesuje się historią.

Drużyna rekonstrukcyjna to grupa zainteresowania, która zrzesza pasjonatów wybranego okresu historycznego. Działalność takiej grupy nie ogranicza się jednak do wybiórczego pogłębiania wiedzy z zakresu historii. Jej celem jest poznanie a następnie wierne odtworzenie historycznie odległej rzeczywistości. Na podstawie różnorodnych źródeł historycznych grupa rekonstrukcyjna odtwarza konkretne wydarzenia, a także dorobek materialny i duchowy naśladowanych społeczności.

Na świecie odtwórstwo historyczne nie jest zjawiskiem nowym. W Polsce grup rekonstrukcyjnych jest niewiele, a ich liczba jest trudna do oszacowania. Nurty rekonstrukcyjne są bardzo zróżnicowane, począwszy od pradawnych dziejów, a kończąc na wieku XX. Jest to wyjątkowe, a jednocześnie bardzo wymagające hobby. Członkowie grup rekonstrukcyjnych kompletują ubiory, elementy uzbrojenia, organizują inscenizację. Przez pewien czas żyją zgodnie z duchem określonej epoki. Wśród dorosłych uczestników rekonstrukcji przeważają studenci – nie tylko historii.

Spotkanie z wojem

Na co dzień jest studentem filozofii na jednej z krakowskich uczelni. W wolnym czasie staje do walki na miecze lub topory, spędza czas w lesie i je drewnianą łyżką. Od kilku lat należy do Wotcziny Rarog. Tomasz Radoń jest wojem. Spotykamy się w kawiarni. Zamawiamy piwo. Tomasz z dużą swobodą odpowiada na wszystkie pytania, z wolna zaspokajając moją ciekawość.

Krakowska Grupa Rekonstrukcyjna Wotczina Rarog powstała wiosną 2004 roku. (Wotczina to wspólnota, natomiast Rarog to inaczej Raróg – ptak Feniks z rosyjskiej mitologii). Jej celem jest rekonstrukcja Rusi z X/XI wieku, a dokładniej terenów Grodów Czerwieńskich i Nowogrodu. Dlaczego grupa nie odtwarza Słowian z dawnych ziem polskich? Ponieważ zachowało się tam niewiele źródeł dotyczących ich życia, co bardzo utrudniałoby ich wiarygodne odtwórstwo. Tutaj liczy się autentyczność!

Ptak Raróg, swastyka i Ręce Boga

O ile odtwórstwo może być jedynie formą spędzania wolnego czasu, o tyle symbole i rytuały występujące w konkretnej grupie istnieją realnie. Wzmacniają identyfikację jej członków oraz poczucie odrębności względem innych grup. Moją uwagę zwraca medalion zawieszony na szyi Tomasza. Wygląda na to, że jest to jakiś symbol. Postanawiam wykorzystać okazję, zadaję serie pytań na temat symboliki funkcjonującej w grupie.

Jak się okazuje Wotczina Rarog stosuje wiele symboli słowiańskich. Najważniejszy z nich stanowi część nazwy grupy – to ptak Raróg, odpowiednik zachodniego Feniksa, jest to ptak szczególny, a jego pióra posiadają magiczne właściwości. „Raróg strzegł wrót do Wyraju, odpowiednika ziemi umarłych” – wyjaśnia Tomasz.

Tomasz popija piwo i zaczyna opowieść na temat swastyki. Nie ukrywa, że drużyna nie może stosować jednej z jej słowiańskich odmian, gdyż jest ona niemalże taka sama jak swastyka używana przez nazistów. Na szczęście w rekonstruowanym przez grupę okresie historycznym funkcjonowała również swastyka o zaokrąglonych ramionach, i właśnie nią posługuje się Wotczina Rarog. Według Tomasza swastyka ma symbolizować równowagę we wszechświecie, oraz słowiańskiego boga Światowida, którego każda z czterech twarzy zwrócona jest w innym kierunku świata.

fot. arch. autora

Wreszcie Tomasz pokazuje mi medalion, na który już wcześniej zwróciłem uwagę. Symbol na medalionie to Ręce Boga. Symbol ten występował tylko na ziemiach polskich. „Medalion z takim symbolem ma dawać właścicielowi siłę, odwagę i sprzyjać sławie” – dodaje. Ponadto znak ten symbolizuje Boga najwyższego, który jest ponad wszystkimi religiami.

Powiedz jak masz na imię,
a powiem ci kim jesteś!

Imiona obierane przez grupę to imiona słowiańskie, które posiadają symbolikę znaczeniową. Przyjmowane imię powinno odnosić się do cech jego właściciela. „W naszej drużynie był taki chłopak, który cechował się tym, że wychodził sam z szyku i walczył sam, indywidualnie. Dlatego przyjął imię Sambor (walczący sam)” – wyjaśnia Tomasz. Zazwyczaj imię wybiera się samodzielnie, czasami jednak zdarza się, że grupa spontanicznie przypisze nowicjuszowi imię i wtedy musi się on z tym pogodzić.

Jako że wielu mężczyzn w drużynie skupia się na walce, w grupie występuje sporo imion słowiańskich związanych z wojną, takich jak np. Wojciech, Wojmir i inne. Tomasz przybrał imię Sieciech (sam się cieszy). „Jestem szczęśliwą osobą, cieszę się ze wszystkiego” – śmieje się. Co więcej, dodaje, że wybrane przez niego imię jest nietypowe, przekracza stereotyp a jego przyjęcie spotkało się z dużym entuzjazmem ze strony członków grupy. Dziewoje podobnie jak woje przybierają słowiańskie imiona, ale ponieważ zazwyczaj nie walczą, mają imiona niezwiązane z wojną.

Nie szata zdobi człowieka?

Tomasz ma na sobie czarny golf i jeansy. Pełen strój woja kilkakrotnie przewyższa wartość jego odzieży. Wprawdzie członkowie Wotcziny Rarog zazwyczaj sami sobie szyją ubrania dawnych Słowian, jednak elementy uzbrojenia muszą kupić. W Internecie jest wiele sklepów oferujących taki asortyment. Sam miecz to wydatek około sześciuset złotych. Członkowie grupy noszą też biżuterię wzorowaną na znaleziskach archeologicznych, którą również można kupić w sieci.

Co ciekawe woje w drużynie noszą podobną ilość biżuterii jak dziewoje. „Niektórzy się śmieją, że w drużynach, szczególnie tych wczesnych, ujawnia się prawdziwa natura mężczyzny – czyli, że chce być obwieszony jak choinka” – żartuje Sieciech. „Każdy z nas ma jakieś pierścienie, medaliony…” „Na co dzień męska część grupy nie nosi biżuterii prawie wcale, a noszenie jej podczas odtwórstwa jest pewną formą, odgraniczenia od rzeczywistości” – dodaje.

Religia i etos woja

Wotczina Rarog nie jest grupą wyznaniową, mimo to w drużynie jest wielu rodzimowierców. „Religia to indywidualna sprawa każdego” – mówi Tomasz. Każdy może zostać członkiem drużyny bez względu na swoje wyznanie, a symbolika pogańska przejęta jest tylko w celach odtwórczych. Jedynym warunkiem jest tylko zachowanie powagi względem wierzeń Słowian.

Grupa nie posiada spisanego etosu postępowania, mimo to Sieicech nie ma trudności w przedstawieniu szlachetnych cech woja. Interesuje mnie, na ile etos słowiańskich wojów zbieżny jest z etosem średniowiecznych rycerzy, a na ile się od niego różni. Według Sieciecha, woj – podobnie jak rycerz – musi być odważny, nie może uciekać z pola bitwy. Natomiast jeśli chodzi o różnice, woj nie musi być pobożny, ani cnotliwy, tak jak rycerz. „Rycerz powinien być cnotliwy, woj niekoniecznie” – żartuje Sieciech. Hierarchia pośród wojów związana jest z ich umiejętnościami, a nie, jak w przypadku rycerzy, z urodzeniem.

Obchodzimy święta
i przechodzimy inicjacje

Wotczina Rarog obchodzi wiele świąt nawiązujących do wierzeń Słowian. Tomasz z uśmiechem opowiada o krakowskim Święcie Rękawka na kopcu Kraka. Dawniej podczas tegoż święta z kopca zrzucano żywność dla ubogich ludzi. „Współcześnie symbolicznie zrzuca się ugotowane jajka” – mówi Sieciech. Wszyscy członkowie drużyny aktywnie uczestniczą w rekonstrukcji tego obrzędu. Święto Rękawka to jedno z najbardziej znanych tego typu inscenizacji w Krakowie.

Inicjacja nowego członka grupy to skomplikowany proces. Z początku kandydat poddawany jest okresowi próbnemu, który trwa trzy miesiące. Każdemu nowicjuszowi zostaje przydzielony piastun, który się nim opiekuje (analogicznie dziewczynie zostaje przydzielona piastunka). Przez okres pierwszych trzech miesięcy nowicjusz kompletuje podstawowy strój i sprzęt. Kiedy tego dokona, piastun nadaje mu imię. Następnie odbywają się symboliczne postrzyżyny. Postrzyżyn dokonuje się zazwyczaj nożem. Polega to na odcięciu mieczem kilku kosmków włosów.

Po postrzyżynach nowicjusz staje się smerdą i otrzymuje wykonaną przez swego piastuna kaptorgę. Jest to płócienny woreczek na włosy odcięte z głowy mieczem w trakcie rytuału postrzyżyn. Na woreczku znajduje się symbol słowiańskiej swastyki i jest on zakończony łukiem ze sznurka, tak by można go było nosić na szyi. Sieciech wyciąga z plecaka swoją własną kaptorgę. Zaznacza, że powinno się ją nosić na szyi, chociaż większość tego nie czyni. Kaptorga symbolizuje fakt bycia prawowitym członkiem drużyny. Smerda nie ma jednak prawa głosu i musi służyć innym członkom grupy.

Wyraźnie zarysowana ścieżka rozwoju

Najważniejsze kryterium, które należy spełnić, aby kandydat mógł stać się pełnoprawnym członkiem Wotcziny Rarog, to dopełnienie wszystkich wymogów dotyczących ubioru i sprzętu. Smerda musi również wykazać się wiedzą historyczną. Tomasz ten etap ma już dawno za sobą. Jest otrokiem – nie tylko prawowitym członkiem grupy, posiada też pełne prawo głosu i może pełnić funkcję piastuna. „Moim celem jest czwarty stopień wtajemniczenia, chcę zostać kapłanem” – mówi Sieciech. Jeśli Tomasz wytrwa w swoim postanowieniu, osiągnie jedną z najwyższych pozycji w grupie. Czeka go dużo pracy. Od kapłana bowiem wymagana jest gruntowna znajomość mitologii i religii Słowian.

Powrót do codzienności

Każda inscenizacja dobiega końca. W końcu to tylko nietypowe hobby. Do końca dobiega również nasze spotkanie. Tomasz kończy pić piwo i udaje się na wykład z Rękami Boga na szyi…

Michał Zgoda
student III roku socjologii Wydziału Humanistycznego

Reportaż powstał w ramach zajęć z przedmiotu Retoryka i gatunki medialne