Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
06 lipiec 2022
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
Przemówienie Dziekana Wydziału Górnictwa i Geoiżynierii prof. Piotra Czai wygłoszone podczas pogrzebu prof. Henryka Filcka
21 kwiecień 2011

W dniu 10 marca 2011 roku, na cmentarzu parafialnym w Rząsce pod Krakowem, odbył się pogrzeb śp. prof. Henryka Filcka wielkiego uczonego, byłego Dziekana Wydziału Górniczego i byłego Rektora Akademii Górniczo-Hutniczej. Zmarłego w dniu 2 marca 2011 roku. Rektora żegnała rzesza pracowników naukowych AGH z Rektorem AGH prof. Antonim Tajdusiem na czele, rzesza wychowanków rozproszona w całym polskim przemyśle wydobywczym oraz rzesza studentów z Lisem Majorem na czele. W podniosłej uroczystości nad rodzinnym grobowcem słowa pożegnania skierował w imieniu Rektora prorektor AGH prof. Tadeusz Słomka oraz Dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii prof. Piotr Czaja, który powiedział:

Czcigodni księża Koncelebransi

Pogrążona w żałobie i bólu Rodzino

Magnificencjo Rektorze

Drodzy Przyjaciele zmarłego profesora Henryka!

„Dziękuje za piękną starość. Kocham Was!”

To ostatnie słowa profesora Henryka Filcka wypowiedziane publicznie w dniu 8 grudnia 2010 roku na uroczystym posiedzeniu Senatu AGH i Rady Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii, na którym dokonano uroczystego odnowienia Jego doktoratu po 50 latach.

To słowa, którymi prof. H. Filcek pożegnał nas wszystkich. Nikt jednak nie spodziewał się, że tak szybko i my musimy na trwale pożegnać się z drogim nam profesorem, wielkim uczonym, dziekanem, rektorem i najzwyczajniej mówiąc – wielkim przyjacielem i dobrym człowiekiem.

Żegnając naszego profesora i dziekana Wydziału Górniczego, bliskiemu nam wszystkim, stojąc dziś nad jego mogiłą na usta cisną się słowa poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego:

„Kto tę śmierć patetyczną wymyślił,
i kazał samotnie pod naszą gwiazdą umierać,
odebrał mi słowa, wiersze i myśli
a salwą kilometrów nieprzebytych rozstrzelał.”

Śmierć – naturalne następstwo każdego życia jest zwieńczeniem okresu starości. Zmarły profesor Henryk nie mówił o starości. Słowa te słyszałem u niego tylko raz w zacytowanej powyżej formie i na wspomnianej powyżej uroczystości. Często natomiast mówił o jesieni życia, a swoich najbliższych w tym szczególnie swoją żonę Annę nazywał „SŁOŃCEM JESIENI”.

Jesień nadchodzi po lecie, które poprzedza wiosna. Napełniony owocami wiosny i lata spichlerz jest podstawą spokojnego oczekiwania na zimę. Pracowite życie jest zawsze wspaniałym zadatkiem pięknej i spokojnej jesieni, włącznie z przygotowaniem na tą – jak napisze psalmista – tajemniczą chwilą „przejścia przez ciemną dolinę”.

fot. ZS

Wiosna życia profesora Henryka Filcka:

To narodziny w 1928 roku w rodzinie wiejskiego nauczyciela w Niemczyku (Kujawsko-Pomorskie), staranne wykształcenie podstawowe i średnie.

To niestety koszmar II Wojny Światowej widziany oczami młodzieńca.

To powojenna nadzieja i studia rozpoczęte jeszcze w Akademii Górniczej (1947), a zakończone w 1952 roku dyplomem magistra inżyniera górnika – dyplomem z wyróżnieniem – już w Akademii Górniczo-Hutniczej.

To podjęta jeszcze na studiach w 1949 roku praca w tej uczelni.

To równolegle podjęta w 1951 roku praca jako nadgórnik w kopalni „Nowy Orzeł Biały” w Bytomiu.

To doktorat w 1960 roku i habilitacja w 1965 roku.

To wzbicie się na wyżyny naukowe i zawodowe w dziedzinie mechaniki, a w szczególności mechaniki skał na forum krajowym i międzynarodowym i wejście do grona najlepszych specjalistów z tego zakresu. Jego wielkim atutem były: ponadprzeciętne zdolności, pracowitość i samozaparcie, solidne przygotowanie teoretyczne i duże doświadczenie praktyczne zdobyte podczas pracy w kopalniach „Nowy Orzeł Biały”, KWK „Janina” oraz Biurze Projektów Przemysłu Materiałów Wiążących.

To objęcie funkcji Kierownika Katedry Mechaniki Górniczej, a następnie funkcji Dyrektora Instytutu Geomechaniki Górniczej.

Natomiast Lato życia profesora Henryka Filcka:

To tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego nadany mu przez Radę Państwa w 1971 roku,

To tytuł profesora zwyczajnego nadany mu w 1978 roku.

To pełna wyrzeczeń, ciężka i mozolna praca na eksponowanych stanowiskach przede wszystkim w uczelni, ale także w kraju i poza jego granicami.

To stanowiska Prodziekana Wydziału Górniczego w latach 1966–1969, potem Dziekana tego wydziału w latach 1969–1972, prorektora uczelni w latach 1972–1974 oraz stanowisko najwyższe – Rektora AGH w latach 1974–1979.

To praca między innymi w Międzynarodowym Komitecie Organizacyjnym Światowych Kongresów Górniczych oraz w międzynarodowych organizacjach naukowych jak: International Society of Rock Mechanics, International Bureau of Strata Mechanics.

To rozbudowa i rozwijanie doskonałych kontaktów AGH z całym krajowym i europejskim przemysłem wydobywczym, który wtedy był motorem rozwoju gospodarczego i postępu całej Europy.

To praca na stanowisku profesora jako nauczyciela akademickiego, jako doskonałego wykładowcy z sentymentem wspominanego do dzisiaj przez wszystkich jego wychowanków.

To propagowanie polskiej szkoły mechaniki górotworu na forum Europy i Świata. Profesor Henryk Filcek, znając doskonale obce języki zdobywał swój autorytet i rozsławiał dobre imię AGH, uczestnicząc we wszystkich najważniejszych kongresach i sympozjach naukowych.

To członkostwo w Komitecie Górnictwa PAN.

To praca w Centralnej Komisji Kwalifikacyjnej ds. Kadr Naukowych, a potem w Centralnej Komisji ds. tytułu i stopni naukowych.

Lato życia profesora Henryka Filcka to również:

Liczne odznaczenia państwowe w tym najwyższe jak: Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1969) i Krzyż Komandorski Orderu odrodzenia Polski (1988).

Liczne Nagrody naukowe w tym 6 Nagród Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego i Techniki.

Ponowne kierownictwo nowej połączonej Katedry Geomechaniki Budownictwa i Geotechniki.

To współudział w tworzeniu na wydziale nowego kierunku kształcenia „budownictwo”.

Całe naukowe i zawodowe życie profesora Henryka Filcka to liczne publikacje naukowe, to rzesza wypromowanych inżynierów i magistrów inżynierów górników rozwijających polskie górnictwo – tą najważniejszą wtedy dla polskiej gospodarki branżę przemysłu. To wypromowani doktorzy, profesorowie, w gronie których jest również obecny Rektor AGH prof. Antoni Tajduś.

Po tych sukcesach wiosny i lata nadeszła pogodna jesień profesora Henryka Filcka, cechująca się nadal aktywną pracą w roli wykładowcy, ale też jesień naznaczona zmaganiem się z losem nie szczędzącym bólu, walki z chorobą, którą przyjmował i znosił z wielką pokorą i męstwem. Kiedy zdrowie nie pozwalało mu stanąć na katedrze, swe doświadczenia nauczyciela akademickiego najwyższej próby – przekazywał na piśmie pisząc między innymi „Rozprawę o wykładaniu”, którą dedykował szczególnie swoim młodszym kolegom wykładowcom.

Wszystko co ma początek ma też swój koniec. Stojąc nad jego – jeszcze przez chwilę – pustą mogiłą, przyjmujemy to z wielkim bólem, zrozumieniem i nadzieją, że śmierć nie jest końcem życia, ale – jak napisała na klepsydrze Jego Rodzina – początkiem innego – ufamy lepszego – życia.

Żegnaj więc drogi profesorze, żegnaj drogi Dziekanie i drogi Magnificencjo Rektorze.

W imieniu Rady Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii, jako Twój student i Twój wychowanek, a teraz Twój niegodny następca na stanowisku dziekana, w imieniu całej społeczności wydziału, a także w imieniu wszystkich polskich górników dziękuję Ci za to, że całe swe życie poświęciłeś naukom górniczym, poświęciłeś bezpieczeństwu i rozwojowi polskiego górnictwa, poświęciłeś nam wszystkim, wydziałowi i całej prześwietnej Akademii Górniczo-Hutniczej.

Profesorze górniku, dotarłeś do mety. Stajesz dzisiaj do ostatniego zjazdu pod ziemię. Niech więc Ta, której tajemnice ukryte w szorstkiej i zimnej skale były Twoją naukową fascynacją, której badaniom i dociekaniom poświęciłeś całe swoje naukowe i zawodowe życie, przyjmie Cię jak swego dobrze znanego przyjaciela. Przyjmie i utuli, ukoi ziemski ból, dając Ci wieczny pokój i wieczny odpoczynek.

Na Twoją ostatnią i niestety wieczną szychtę zabierz nasze górnicze pozdrowienie.

Drogi Profesorze, Panie Dziekanie,
Magnificencjo Rektorze
żegnaj i spoczywaj w pokoju! „Szczęść Boże”!

fot. Maciej Gądek
fot. Maciej Gądek