Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
23 lipiec 2019
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
Absolwenci AGH w mediach
31 styczeń 2011

Zeus ex machina
Polityka 1.12.2010

Jeden z polskich superkomputerów – Zeus z Akademickiego Centrum Komputerowego CYFRONET AGH – znalazł się na 84 miejscu prestiżowej listy TOP500 najpotężniejszych komputerów świata. Wykorzystywany do skomplikowanych i wymagających wielkich mocy obliczeniowych zadań w fizyce, astrofizyce, chemii, biologii czy nanotechnologii Zeus posłużył np. do przeprowadzenia symulacji działania nowego leku grzybobójczego. Prof. Kazimierz Wiatr, kierujący Akademickim Centrum Komputerowym, szacuje, że wykonanie tej pracy na sieci komputerów PC zajęłoby 186 lat. Ranking TOP 500 jest prowadzony od 1993 r., aktualizowany w czerwcu i listopadzie każdego roku. Obecnie najpotężniejszym komputerem świata jest chiński Tianhe-1A (Droga Mleczna 1A), blisko 30 razy szybszy od naszego Zeusa. Na aktualnej liście zarejestrowano jeszcze pięć komputerów z Polski.

Węgiel brunatny wciąż najtańszym paliwem
Rzeczpospolita 3.12.2010

Ciepło do ogrzewania domów, mieszkań i zakładów pracy najtaniej produkuje się z węgla brunatnego – wynika z danych URE za 2009 r. Tyle że sąsiedzi brunatnych złóż wcale nie chcą, by nowe pokłady były udostępniane. Tak jest m.in. w okolicach Legnicy i Lubina, gdzie znajduje się największe złoże węgla brunatnego – kilka miliardów ton. Tamtejsi mieszkańcy sprzeciwiają się ewentualnej budowie kopalni odkrywkowej i elektrowni (wieloletnia inwestycja pochłonęłaby ponad 30 mld zł). Jednak żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły. Przy udostępnianiu nowych złóż węgla brunatnego jego wydobycie może wzrosnąć wciągu 20 lat z 60 do 118 mln ton rocznie – wynika z prognoz AGH. A z tego paliwa wytwarza się ponad 3 proc. energii elektrycznej w Polsce. Bez udostępniania nowych złóż zasoby w pięciu kopalniach, przy wydobyciu na obecnym poziomie, wystarczą na 23 lata.

Oskar dla rektora AGH
Dziennik Polski 3.12.2010

Rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie prof. Antoni Tajduś został wyróżniony statuetką naukowego „Oskara“ przyznaną przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Resort uhonorował w ten sposób jego działalność naukową i organizacyjno-menadżerską w kierowaniu uczelnią. w Liście skierowanym do rektora przez Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Barbarę Kudrycką napisano m.in.: „Kierowana przez Pana uczelnia, obchodząca niedawno 90-lecie istnienia, jest szkołą wyższą nowoczesną, dynamicznie się rozwijającą, stale powiększającą swój potencjał naukowo-badawczy“. W uzasadnieniu podkreślono też znaczenie sukcesu uczelni, jakim stało się kierowanie przez AGH pracami konsorcjum naukowo-badawczego w ramach Węzła Wiedzy i Innowacji KIC Inno-Energy. Ministerialny „Oskar“ został w tym roku przyznany po raz pierwszy.

Inteligentny dom zrobi ci kawę
Polska Gazeta Krakowska 7.12.2010

Dom, który sam będzie podlewał kwiatki w ogrodzie, zmniejszał ogrzewanie, gdy zrobi się cieplej, włączał i wyłączał światło, gdy właściciel wyjedzie na wakacje. Naukowcy z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej oraz Politechniki Gdańskiej i Politechniki Poznańskiej wezmą na warsztat technologie, dzięki którym można zbudować taki dom. Właśnie trwa wyposażanie specjalnego laboratorium, w którym będą prowadzone badania w tym zakresie. Co potrafi inteligentny dom? Sam ustawia odpowiednią temperaturę, ustawia oświetlenie, wyłącza i włącza klimatyzację. – Jednym przyciskiem można na przykład otworzyć i zamknąć wszystkie okna – wyjaśnia Jakub Grela, jeden z naukowców. – Gdy wracamy do domu, ekspres sam się uruchamia i robi kawę, woda nalewa się do wanny, a z sufitu zjeżdża ekran i uruchamia domowe kino. – Właściciel może wysłać sms do systemu, żeby podgrzał wodę w basenie – dodaje dr Andrzej Ożadowicz. – Nie ma tu ograniczeń, jeśli chodzi o technologię. Ogranicza nas tylko ludzka wyobraźnia. Inteligentnym domem można też zarządzać będąc na wakacjach. Przez internet można uruchomić pralkę, podlać ogród, albo zapalić światło w przedpokoju. Naukowcy będą też badać, jak ograniczyć zużycie energii. Jak podkreśla prof. Marian Noga, dzięki odpowiednim systemom sterowania światłem czy ogrzewaniem, można zmniejszyć zużycie energii o 30,40 proc. i więcej . W Europie i USA budowane są już tzw. budynki pasywne, czyli domy, które nie są zasilane żadną energią z zewnątrz, mają bowiem swoje małe elektrownie wiatrowe, słoneczne lub wodne.
Na początku przyszłego roku ruszy budowa pierwszego takiego budynku w Polsce. Powstanie on w parku technologicznym Euro-Centrum w Katowicach.

Polska importerem węgla
Dziennik Polski 9.12.2010

Wczoraj w Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie rozpoczęła się dwudniowa konferencja pod tytułem „Energia przyjazna środowisku“. Naukowcy i przedsiębiorcy wymieniają na niej doświadczenia na temat ekologicznych projektów i technologii w recyclingu i energetyce. Konferencja, w której udział biorą także przedstawiciele władz samorządowych, ma formę wykładów i naukowej prezentacji technologii, jakie wdrażane są na całym świecie, by chronić naturalne środowisko. – Gdy studiowaliśmy w latach 70., o tzw. ochronie środowiska mówiło się niewiele. Dziś jest zupełnie inaczej i to obrazuje, jak bardzo zmieniło się nasze podejście do tego tematu. Na naszym wydziale przygotowujemy inżynierów górników i staramy się tak to robić, by wiedzieli oni, że troska o środowisko jest ważna – mówił wczoraj dziekan Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii AGH prof. Piotr Czaja. Rektor AGH prof. Antoni Tajduś odniósł się do kwestii perspektyw energetyki opartej na węglu: – Nie da się dziś zastąpić w Europie węgla innym źródłem energii, a jeżeli ktoś sądzi, że się da, to się myli. Nie oznacza to oczywiście, że nie należy rozwijać innych źródeł energetycznych. Uważamy, że obok siebie powinny funkcjonować pozyskiwanie energii z węgla, gazu, ropy oraz energii jądrowej. W bilansie energetycznym Polski udział węgla będzie się z czasem zmniejszał, ale nie oznacza to, że ilość spalanego węgla będzie malała – pozostanie na tym samym poziomie lub wzrośnie. Rektor podkreślił, że ważne jest jednak, by spalanie węgla odbywało się w sposób ekologicznie bardziej czysty niż obecnie. Drogą do tego może być – po pierwsze – podniesienie tzw. sprawności energetycznej elektrowni. Inny sposób to opracowanie nowych technologii spalania węgla. Szansą może być rozwijany na AGH proces tzw. zgazowania węgla. Spalanie uzyskanego w tym procesie tzw. gazu syntezowego jest o wiele bardziej efektywne i daje mniejsze ilości CO2. Wreszcie trzeci sposób to połączenie energetyki węglowej z jądrową i wykorzystywanie tzw. reaktorów wysokotemperaturowych dla celów zgazowania węgla. Rektor Tajduś zwrócił też uwagę na niepokojące zjawisko, jakiego od pewnego czasu jesteśmy świadkami: – Przez wiele lat nasz kraj był eksporterem węgla, na Zachód eksportowaliśmy np. 30 mln ton rocznie. Dzisiaj wielkość ta spadła do 10 mln ton. Co ciekawe, ponad 10 mln ton sprowadzamy do Polski z… Rosji. Zaczynamy się wręcz uzależniać węglowo od Rosji. Jeżeli spadek produkcji węgla w naszym kraju utrzyma się – z jednej strony na skutek nacisków Unii Europejskiej, a z drugiej na skutek niedofinansowania naszego górnictwa – efektem będzie coraz większy import.

Uczelnie bez przedszkoli
Dziennik Polski 16.12.2010

Krakowskie uczelnie to potężni pracodawcy, jednak na razie nie prowadzą firmowych przedszkoli. Do zmian szykuje się Uniwersytet Jagielloński. UJ to największy w Krakowie pracodawca – zatrudnia ponad 6 tysięcy pracowników. Zakładowa placówka dla dzieci uniwersyteckiej kadry to pomysł, o którym dyskutuje się od dawna. Prof. Tadeusz Słomka, prorektor ds. ogólnych Akademii Górniczo–Hutniczej przyznaje, że obecnie nie ma zapotrzebowania na firmowe przedszkole, gdyż na terenie Miasteczka Studenckiego działa samorządowa placówka. – Na tyle, na ile prawo nam pozwala, pomagamy w jego utrzymaniu. Udostępniamy lokal, a opłaty za czynsz nie są wygórowane. Wielu naszych pracowników oddaje tam pod opiekę swoje dzieci – mówi prorektor, podkreślając, że teraz uczelnia czeka na wejście w życie ustawy, która ma ułatwić pracodawcom zakładanie żłobków. – Nie wykluczamy takiej inicjatywy – mówi prof. Słomka, dodając, że uczelnia mogłaby np. odpłatnie udostępnić lokal, aby zewnętrzna firma prowadziła żłobek.

Miasta utraconych możliwości
Polityka 20.12.2010

Specjaliści ostrzegają: Euro 2012 może być hamulcem rozwoju polskich miast i całego kraju. Poza nielicznymi wyjątkami Łodzi, Bydgoszczy czy Lublina większość polskich dużych miast po raz kolejny wybrała na najwyższy urząd tych samych prezydentów. Wielu z nich wygrało w pięknym stylu w pierwszej turze, i to na trzecią już kadencję. Dotychczasowy okres u władzy to lata wielkiego boomu inwestycyjnego: środki unijne, środki własne będące owocem rozwoju gospodarczego, w końcu dług publiczny. Tłuste lata jednak się kończą. W takich miastach, jak Wrocław czy Kraków, poziom zadłużenia zbliżył się do progu 60 proc. rocznego budżetu – jego przekroczenie oznacza wprowadzenie zarządu komisarycznego. Kraków z długiem 2590 zł na mieszkańca (w 2010 r.) należy do najbardziej zadłużonych miast polskich. – Będą stadiony, nie będzie obwodnicy północnej – kwituje Piotr Legutko, redaktor naczelny „Dziennika Polskiego”. – Najważniejsze inwestycje rozwojowe realizuje Uniwersytet Jagielloński, z nim jednak ani z innymi uczelniami prezydent miasta dotychczas nie współpracował. A warto pamiętać, że w Krakowie uczelnie są największymi pracodawcami.
To właśnie w oparciu o potencjał krakowskich uczelni i ośrodków naukowych powstała strategiczna wizja rozwoju miasta i regionu „Kraków. Małopolska Perspektywa Technologiczna 2020”. – Jeśli chcemy, by tysiące studentów unikatowych często kierunków studiów miało co robić po studiach, musimy rozwijać gałęzie gospodarki oparte na zaawansowanych technologiach. Eksperci ocenili, że mamy szanse w takich dziedzinach, jak nowoczesne źródła energii, technologie informacyjne, inżynieria materiałowa, nowoczesne technologie medyczne – twierdzi Sławomir Kopeć, prezes Krakowskiego Parku Technologicznego. Potwierdzeniem tych słów może być decyzja Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii, by powierzyć krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej koordynację prac Węzła Wiedzy InnoEnergy, który z budżetem ponad miliard euro pracować będzie nad rozwojem nowych technologii energetycznych.

Wspólny kierunek na 3 uczelniach –
na zamówienie przemysłu
Gazeta.pl 20.12.2010

Zgodnie z podpisanym porozumieniem studia będą prowadzone przez Wydział Chemiczny PG, Wydział Inżynierii Materiałowej i Ceramiki AGH oraz Wydział Chemiczny PŁ. Kształcenie odbywać się będzie w formie stacjonarnej na poziomie pierwszego stopnia. Każda uczelnia przyjmie taką samą liczbę studentów. Nadzór nad organizacją i przebiegiem kształcenia sprawować będzie Rada Programowa składająca się z przedstawicieli poszczególnych uczelni oraz z reprezentantów przemysłu. Z podpisania porozumienia cieszy się dziekan Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki AGH prof. Jan Chłopek: – Wartością dodaną nowego kierunku jest organizacja studiów, która zapewnia kształcenie na najwyższym poziomie. Wykładowcami będą zarówno praktycy, jak i naukowcy – specjaliści w swoich dziedzinach z każdej z uczelni. Silną stroną będzie kształcenie aplikacyjne, na zapotrzebowanie przemysłu, oraz mobilność studentów. Wniosek w sprawie utworzenia unikatowego, międzyuczelnianego kierunku chemia budowlana znajduje się obecnie na etapie zatwierdzania przez MNiSW.

Biznes przyciąga studentów
Dziennik Polski 21.12.2010

Fundują stypendia, organizują warsztaty, zakładają akademie – krakowskie przedsiębiorstwa wspierając studentów, chcą zyskać nowych pracowników. – Każdego roku przybywa firm fundujących stypendia studentom AGH. Największe z nich – takie, jak Lotos, RWE, ABB czy PGNiG – nagradzają naszych studentów wsparciem finansowym rzędu 8-10 tysięcy złotych rocznie. Dla przedsiębiorstw to doskonały sposób przyciągnięcia do siebie najlepszych, ale także promocja dla firmy na uczelni – mówi Bartosz Dembiński, rzecznik prasowy Akademii Górniczo-Hutniczej. – Mamy podpisanych około 250 umów z największymi pracodawcami. Dzięki temu jesteśmy w kontakcie z najważniejszymi firmami z wielu branż. Przedsiębiorcy często organizują u nas swoje dni otwarte, wykłady, konkursy czy wyjazdy dla naszych studentów.

Polski wynalazek ratuje życie na odległość
Onet.pl 27.12.2010

W Katedrze Informatyki Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie stworzono system do telekonsultacji kardiologicznych, opartych o obrazy zapisane w standardzie DICOM (Digital Imaging and Communications in Medicine), który pozwala m.in. na kwalifikowanie chorych do zabiegu tzw. bypassów. System, którzy twórcy nazwali TeleDICOM, łączy cechy przeglądarki obrazów DICOM z możliwością ich transmisji na dowolną odległość, usługą połączenia telekonferencyjnego i rozmowy „na żywo” pomiędzy kilkoma lekarzami oraz pełną synchronizacją obrazów i filmów wyświetlanych na ekranach odległych komputerów. Pozwala na grupowe konsultacje i wspólną interaktywną pracę nad dokumentacją medyczną, przedstawiającą wyniki badań pacjentów.
– To autorski projekt naukowców AGH – podkreśla rzecznik uczelni Bartosz Dembiński. Jak dodaje, został on już wdrożony w kilkunastu małopolskich (i nie tylko) szpitalach, m.in.: w Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Krakowie i 14 współpracujących z nim publicznych i niepublicznych ośrodkach medycznych z obszaru południowo-wschodniej Polski, w Sieci Polsko-Amerykańskich Klinik Serca oraz w Zakładzie Bioinformatyki i Telemedycyny Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Telemedycyna to nie nowość, ale tutaj warta odnotowania jest niezawodność, rzeczywisty zysk dla pacjentów i zadowolenie lekarzy, którzy codziennie korzystają z tego narzędzia – podkreśla Bartosz Dembiński. Aby osiągnąć taki rezultat, krakowscy informatycy wiele miesięcy poświęcili na odpowiednie zaprojektowanie architektury TeleDICOMu, co – jak sami mówią – stanowiło bardzo duże wyzwanie i wiązało się z pokonaniem wielu technicznych trudności. W oparciu o technologię Microsoft.NET stworzyli system o bardzo bogatej funkcjonalności, wykorzystujący wiele specjalistycznych bibliotek programistycznych. – Nasze badania dowiodły, że telekonsultacje z zastosowaniem TeleDICOMu nie ustępują jakością kwalifikacjom dokonywanym metodą tradycyjną – zaznaczają informatycy z AGH.

Bartosz Dembiński
Rzecznik Prasowy AGH