Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
06 lipiec 2022
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
Z tradycji górnictwa i hutnictwa kruszcowego Ziemi Kieleckiej

Region Gór Świętokrzyskich i ich przedgórza znany jest przede wszystkim z reliktów Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego. Dzięki pracom naukowym prof. Kazimierza Bielenina z Muzeum Archeologicznego z Krakowa i prof. Mieczysława Radwana z AGH, a w późniejszym okresie prof. Wacława Różańskiego, starożytne hutnictwo żelaza u podnóża Gór Świętokrzyskich zostało zaprezentowane światu naukowemu i zaistniało w świadomości społecznej. Temu ostatniemu faktowi sprzyjały działania popularyzatorskie Towarzystwa Przyjaciół Górnictwa, Hutnictwa i Przemysłu Staropolskiego w formie imprezy plenerowej „Dymarki Świętokrzyskie” oraz utworzone przed 50 laty Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego w Nowej Słupi.

Pierwsze napełnianie elektrolizera elektrolitem – kwaśnym, 10% roztworem wodnym CuSO4 - fot. Ireneusz Suliga

Pogórze Chęcińskie, poczynając od Miedzianki na zachodzie, poprzez Górę Zamkową. Górę Zelejową, Czerwoną Górę, aż do Karczówki i Miedzianej Góry, przez stulecia znane były z tradycji górniczej i hutniczej tylko specjalistom. Niezwykle cenna była zatem inicjatywa prof. W. Różańskiego i prof. Tadeusza Karwana oraz ówczesnego dyrektora Muzeum Wsi Kieleckiej mgr. Andrzeja Szury z 1992 roku, by na terenie Skansenu Wsi Kieleckiej zrekonstruować piec hutniczy do redukcji ołowiu i popularyzować górnictwo i hutnictwo chęcińskie w formie plenerowych „Wytopków Ołowiu”. Od 17 lat, nieprzerwanie, w pierwszą niedzielę czerwca odbywa się w Tokarni k. Kielc wytop ołowiu według XVI-XVII wiecznej technologii, wybijane są talary chęcińskie, przybliżana jest historia i technologia wydobycia rud ołowiu i hutnictwa tego metalu w Żupnictwie Chęcińsko-Olkuskim. Od początku proces hutniczy prowadzi dr inż. Ireneusz Suliga, we współpracy z prof. T. Karwanem. Wytop odbywa się w jednym z 2 pieców szybowych, drugi służy do rafinacji wytopionego ołowiu, poprzedzającej odlewanie wsadu na talary chęcińskie. Ze względów ekologicznych redukowany jest otrzymywany z hut aglomerat rudny. Paliwem jest drzewo suszone. Obecnie nie ma chyba już mieszkańca Kielc i sąsiednich miejscowości, który nie słyszałby o bogactwie kruszcowym okolicznych wzgórz, nie kojarzyłby Tokarni z tradycyjnym wytopem ołowiu.

Dziekan Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej prof. Mirosław Karbowniczek i dyrektor Muzeum Wsi Kieleckiej Janusz Karpiński podczas ceremonii otwarcia stanowiska elektrolizy miedzi - fot. Ireneusz Suliga

Zasoby kruszcowe tych ziem to nie tylko galena, stanowiąca surowiec do wytopu ołowiu, to również tlenowe rudy miedzi: malachit, azuryt. Miedzianka, Miedziana Góra, huta w Białogonie, są miejscami związanymi z XVIII-XIX wiecznym górnictwem i hutnictwem miedzi, często już zapomnianymi. Dążenie do przywrócenia pamięci o górnictwie rud miedzi i hutnictwie tego metalu kierowało prof. Tadeuszem Karwanem w podjęciu inicjatywy oraz w pracach projektowych nad rekonstrukcją na terenie Parku Etnograficznego Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, elektrolizera miedzi według technologii dr Stanisława Łaszczyńskiego. Ten wybitny wynalazca, absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, doktor filozofii Uniwersytetu w Berlinie, opatentował w 1906 roku metodę elektrolizy roztworu powstałego w wyniku ługowania rozdrobnionej rudy kwasem siarkowym. Podczas elektrolizy na katodzie wydziela się miedź, a na anodzie tlen, przy czym zakwaszeniu roztworu systematycznie rośnie.

Ostatnie dyskusje przed uruchomieniem elektrolizera zainstalowanego w stylowej wiacie - fot. Ireneusz Suliga

Doktor Stanisław Łaszczyński nie jest postacią wymienianą w encyklopediach. Jeżeli podawana jest jego biografia, to jako wynalazcy rosyjskiego, który swoją metodą elektrolizy wyprzedził uczonych angielskich, niemieckich i o ponad 6 lat wynalazcę amerykańskiego. Był jednak rdzennym Polakiem z okolic Wrześni. Po studiach i doktoracie w Berlinie oraz praktyce w firmie Simens&Halske w Wiedniu, osiadł w Kielcach i zajął się wraz z bratem Bolesławem eksploatacją rud miedzi w Miedziance i ich hydroelektrometalurgią według własnego patentu. Elektrolizę prowadził w zakładzie uruchomionym w miejscowości Papiernia nad Łośną. W badaniach geologicznych złoża w Miedziance uczestniczyli profesorowie związani z naszą uczelnią: przewodniczący Komitetu Organizacyjnego AG, profesor mineralogii UJ Józef Morozewicz i profesor chemii metali i chemii analitycznej AG, późniejszy Dziekan Wydziału Hutniczego prof. Wilhelm Staronka.

Prace nad rekonstrukcją procesu elektrolizy według metody Łaszczyńskiego, uzgodnieniami z Muzeum Wsi Kieleckiej, pozyskaniem sponsorów i wykonawców elektrolizera trwały około pół roku. Autorem projektu urządzenia, jak również budynku ekspozycyjnego, był prof. Tadeusz Karwan. Elektrolizer, wraz z układem elektrod i zasilaniem, wykonany został w Zakładach Górniczo-Hutniczych „Bolesław” w Bukownie. Możliwe to było dzięki wielkiej przychylności do całego przedsięwzięcia prezesa Zarządu Zakładów mgr. inż. Bogusława Ochaba. Budynek ekspozycyjny wykonali pracownicy Parku Etnograficznego w Tokarni, pod nadzorem kierownika skansenu mgr Włodzimierza Szczałby i mgr. Leszka Gawlika.

Uruchomianie elektrolizera przez prof. Tadeusza Karwana. Napięcie na elektrodach 2V, prąd roboczy 16A. W głębi dr Andrzej Rembalski - fot. Ireneusz Suliga

Otwarcie ekspozycji i uruchomienie elektrolizera miało miejsce dnia 6 czerwca 2010 roku, podczas XVII „Wytopków Ołowiu”. W uroczystości wzięli udział posłowie na Sejm RP, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych województwa świętokrzyskiego i powiatu kieleckiego, dyrektor Muzeum Wsi Kieleckiej Janusz Karpiński, dziekan Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej prof. Mirosław Karbowniczek i autorzy przedsięwzięcia prof. Tadeusz Karwan i dr Ireneusz Suliga z AGH. Towarzyszył im dr Andrzej Rembalski z Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Kochanowskiego w Kielcach, autor folderu i notek biograficznych dr Stanisława Łaszczyńskiego.

Uroczystość uruchomienia elektrolizera Łaszczyńskiego dopełniał wykład prof. T. Karwana na temat „Metoda Łaszczyńskiego. Otrzymywanie miedzi drogą elektrolizy” wygłoszony we wspaniałej scenerii XVIII wiecznego spichlerza ze Złotej Pińczowskiej. Działalność dydaktyczną wśród uczestników „Wytopków” prowadzono również na stanowisku elektrolizy. Każdy, kto poprawnie powiedział, lub opanował I prawo Faradaya, otrzymywał stalowy spinacz, pomiedziowany metodą wypierania. Za rok ma obowiązywać również formuła II prawa Faradaya.

Od lewej Dziekan Wydziału IMiIP prof. M. Karbowniczek, prof. T. Karwan, poseł Henryk Milcarz, wicestarosta powiatu kieleckiego Marian Ferdek, członkowie zarządu powiatu kieleckiego: Ryszard Barwinek i Szymon Jarzyna - fot. Ireneusz Suliga

Podczas pięciu godzin elektrolizy uzyskano na katodzie 95 g miedzi elektrolitycznej. Warstwa miedzi pokrywająca część powierzchni katody stanowiła w promieniach zachodzącego słońca wielką atrakcje dla uczestników imprezy i powód do satysfakcji dla autorów całego przedsięwzięcia.

Ekspozycja technologii Łaszczyńskiego spotkała się z dużym zainteresowaniem ze strony mediów i uczestników „Wytopków Ołowiu”. W dyskusjach z autorami i obsługą urządzenia podkreślano rangę działań nad przywracaniem pamięci o ludziach techniki, których odkrycia były kamieniami milowymi w rozwoju nauki i technologii. Takim wynalazcą był dr Stanisław Łaszczyński.

Pierwsza miedź elektrolityczna z elektrolizera Łaszczyńskiego w Parku Etnograficznym w Tokarni. Grubość warstwy ok. 0,23 mm - fot. Ireneusz Suliga

Dzięki pomysłowi i projektowi prof. Tadeusza Karwana Park Etnograficzny Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni stał się ośrodkiem kultywującym dziedzictwo kruszcowe Ziemi Chęcińskiej, obok prezentowanego na ogromnym obszarze parku całego bogactwa architektury i urbanistyki wsi kieleckiej. Poszerza to ofertę poznawczą i turystyczną parku, pokazuje wieś kielecką w całej jej różnorodności, od bogactwa kulturowego i etnograficznego, do umiejętności technicznych: górniczych i hutniczych, mieszkańców tych ziem.

Technologia kucia „talarów chęcińskich” emisji 2010, objaśniana przez dr Suligę, wzbudza wielkie zainteresowanie dziekana Karbowniczka. Może to dobry sposób na stabilność finansową Wydziału. W środku małżonka dziekana Karbowniczka. - fot. Ireneusz Suliga

Rekonstrukcja stanowiska elektrolizy w Tokarni wraz z ekspozycją Muzeum Górnictwa Kruszcowego w pobliskiej Miedziance to na pewno atrakcyjne miejsca dla osób zainteresowanych dziedzictwem górnictwa i hutnictwa.

Opracował dr inż. Ireneusz Suliga