Biuletyn AGH
Magazyn Informacyjny Akademii Górniczo-Hutniczej
18 listopad 2017
Strona GłównaBiuletyn AGHArchiwumKontakt
O otwartych zasobach edukacyjnych na konferencji OCWC Global
06 październik 2010

OpenCourseWare Consortium (OCWC) to międzynarodowa organizacja, której celem jest promowanie otwartych kursów oraz wykorzystywanie ich do zwiększania zasięgu i jakości działań edukacyjnych. O idei otwartości w edukacji pisaliśmy już na tych łamach kilkakrotnie (ostatnio w numerze Biuletynu ze stycznia 2010), teraz więc tylko przypomnę, że otwartymi nazywamy edukacyjne zasoby, które nie są objęte copyrightem, lecz innymi, mniej restrykcyjnymi licencjami prawnymi. Te alternatywne uregulowania pozwalają m.in. na darmowe wykorzystywanie materiałów oraz na zmienianie i przystosowywanie ich do własnych potrzeb, co jest niesłychanie przydatne w procesie kształcenia.

Do OCWC może przystąpić każda instytucja, która udostępni co najmniej 10 kursów na otwartych licencjach. Konsorcjum liczy sobie aktualnie ponad 200 członków z 35 państw. Wśród nich, jako jedyny przedstawiciel Polski, znajduje się też Akademia Górniczo-Hutnicza. Przystapić do OCWC mogliśmy dzięki otwarciu Open AGH.

W dniach 5-7 maja w Hanoi odbyła się IX konferencja OCWC Global, w której uczestniczyli również pracownicy Centrum e-Learningu. Zanim jednak przejdę do wniosków merytorycznych krótkie wyjaśnienie, skąd tak egzotyczne miejsce spotkania. Okazuje się, że ruch otwartej edukacji rozwija się w Wietnamie bardzo dynamicznie. Liczący 86 milionów kraj liczy na intensywny rozwój i sporo, jak na swoje możliwości, w niego inwestuje. Poważnym problemem pozostaje jednak właściwa edukacja. W szczególności na prowincji, na terenach wiejskich, trudno o jej odpowiedni poziom. Otwarte zasoby edukacyjne powinny stać się ważnym elementem rozwiązania tej trudnej sytuacji. Jako ciekawostkę można dodać, że choć w organizację konferencji włączyły się władze i USA (ambasador), i Wietnamu (Ministerstwo Edukacji), to niesie ona chyba pewne polityczne ryzyko - notkę z przebiegu spotkania ma otrzymać Barack Obama, a można się spodziewać, że podobną otrzymają również miejscowe władze. Prawdopodobnie nie znajdzie się w niej jednak streszczenie wystąpienia przedstawicieli AGH, a szkoda. Mówiliśmy o wyzwaniach związanych z byciem pionierem w dziedzinie budowy repozytorium otwartych kursów. Zarówno wystąpienie, jak i sama inicjatywa Open AGH zostały bardzo dobrze przyjęte, o czym świadczą choćby rozmowy z niektórymi przedstawicielami władz OCWC.

Z wystąpień konferencyjnych wyłania sie obraz, który przedstawia repozytoria otwartych kursów jako zarówno korzyść, jak i konieczność. Najdobitniej wyraził to Gary Matkin z Uniwersytetu Irvine w Kalifornii, stwierdzając, że najdalej za 5 lat uniwersytety, które nie utworzą takich serwisów, będą ponosiły straty w rywalizacji o studenta. Drugą stronę tego medalu pokazał Stephen Carson z Massachussetts Institute of Technology, który powiedział, że jego uczelnia podjęła kilka lat temu plan stania się „globalną marką”. Jest on z powodzeniem realizowany w znacznym stopniu dzięki bazie MIT Open Courseware. Również w Australii sporo się inwestuje w otwartą edukację. Skutki są takie, że kształcenie zagranicznych studentów jest trzecim, po eksporcie węgla i stali, najważniejszym źródłem dochodów zdobywanych poza granicami kraju.

Dlaczego tak się dzieje? Można wyróżnić kilka czynników, które sprawiają, że wykładowcy i uniwersytety tworzący i rozpowszechniający otwarte kursy zyskują przewagę konkurencyjną:

• Koszty: kształcenie staję się tańsze. Co ciekawe, na konferencji pokazano wstępne dane z kilku prywatnych uczelni, które pokazują, że udostępnienie części materiałów za darmo nie wpłynęło nie zmniejszenie liczby studentów chcących płacić za naukę. Gwoli ścisłości trzeba jednak powiedzieć, że badania są jeszcze na wstępnych etapach i za wcześnie na konkluzywne wnioski.

• Dostępność: na drodze do wykształcenia staje mniej przeszkód, również technicznych.

• Jakość: wzrasta jakość kształcenia. Wiąże się to z innymi czynnikami – przejrzystością i odpowiedzialnością. Tworząc otwarty kurs wystawia się go na osąd publiczny. Sprzyja to większej dbałości o jego merytoryczny i dydaktyczny poziom.

• Rozpoznawalność: uczelnie posiadające własne repozytoria mają dodatkowy kanał docierania to potencjalnych studentów i współpracowników. Mówiąc językiem reklamy: zwiększa się świadomość marki. Takie sformułowanie w kontekście edukacyjnym może, ale nie powinno razić. Celem uczelni publicznych, takich jak AGH, nie jest zarabianie pieniędzy, ale przyciąganiu studentów, czy nawet prowadzeniu badań wspólnie z naukowcami z zewnątrz, na pewno sprzyja sytuacja, w której o naszej uczelni i poziomie nauczania na niej, mówi sie dobrze w szerokich kręgach.

Dlatego raz jeszcze zachęcamy pracowników AGH do rozważenia, jakie korzyści mogą odnieść z udostępnienia choćby części swoich materiałów dydaktycznych w serwisie Open AGH. OCWC Global wskazuje, że może to być doskonała inwestycja we własną przyszłość.

Jan Marković