mgr inż. Stanisław Ożana - Wydział GiG

Moneta świadkiem historii
Część II

Dnia 02.12.1848 r. dziedziniec pałacu arcybiskupiego w Ołomuńcu opuszczała kareta, kierując się ku dworcowi kolei żelaznej. W karecie siedział starszy mężczyzna z kobietą. Zachowywał się milcząco i obojętnie - zdawał się nie zauważać osób, które żegnały odjeżdżających. Pasażer tej karety jeszcze rano był cesarzem Austrii. Przestał nim być, gdy podpisał przedłożony mu dokument abdykacji. Ferdynand I, umysłowo chory epileptyk, dla swego łagodnego charakteru nazywany Dobrotliwym, udawał się na ciche dożywocie do Pragi.

Moneta świadkiem historii - Część II Moneta świadkiem historii - Część II
2 Guldeny Silberhochzeit "Srebrne wesele" Franciszka Józefa i Elżbiety - 24 kwietnia 1879 r.

W podróży towarzyszyła mu tylko małżonka, eks-cesarzowa Maria Anna. Miała ona jasne rozeznanie sytuacji i była zwolenniczką abdykacji Ferdynanda, całkowicie zagubionego zwłaszcza w okresie Wiosny Ludów.

Tron austriacki objął jego młody bratanek, Franciszek Józef I. Zgodnie ze zwyczajem ogłosił dewizę, której miał się trzymać podczas swojego panowania; brzmiała ona: „Viribus unitis” („Wspólnymi siłami”) - dewiza ta została wytłoczona na cesarskich monetach.

Moneta świadkiem historii - Część II Moneta świadkiem historii - Część II
Monety Koronowe (1892-1916)

W połowie XIX w. władza monarsza nie była zajęciem łatwym, a już specjalnie skomplikowana była władza cesarska w Austrii. Składało się na to wiele powodów. Cesarstwo nie miało naturalnych granic, a przez to nie było łatwe do obrony. Nie stanowiło ani całości gospodarczej, ani etnicznej, ani organizacyjnej. W czasie wojny sukcesyjnej austriackiej toczonej od 1740 r., ówcześni wrogowie Austrii stworzyli plan jej rozbioru. Austria z wielkim trudem uniknęła sytuacji, która potem spotkała Polskę.

Moneta świadkiem historii - Część II Moneta świadkiem historii - Część II
5 koron - Ag
1909 - ostatnie bicie

Cesarstwo zajmowało wschodnie stoki Alp, sięgało po Sudety i Karpaty, które udało się przekroczyć w dobie rozbiorów Polski. Zajmowało obszerną nizinę Węgierską z Siedmiogrodem włącznie, aby przez Góry Dynarskie dotrzeć do Adriatyku, jedynego dostępu Austrii do morza. Cały obszar Cesarstwa został pokryty siecią kolei żelaznej, co czyniło z monarchii habsburskiej naturalny pomost pomiędzy Europą północną, a południową. Krzyżowały się na terenie monarchii drogi łączące Bałtyk z Adriatykiem, Słowiańszczyznę z Italią, a ważne szlaki wiodły przez Czechy i Bramę Morawską ku Europie Wschodniej. Dużą rolę w komunikacji odgrywał również Dunaj.

Moneta świadkiem historii - Część II Moneta świadkiem historii - Część II
20 halerzy - Ni

Stan ekonomiczny Cesarstwa był ogromnie zróżnicowany. Całkowitą odrębność ekonomiczną zachowały rolnicze, mało uprzemysłowione Węgry, oraz Galicja, która stanowiła od tysiąclecia integralną część Polski. Królestwo Galicji i Lodomerii - taka bowiem była oficjalna nazwa zaboru polskiego - zajmowane w 1772 r. pod pozorem rewindykacji terytorium, należącego się od średniowiecza Węgrom, nie zostało jednak włączone do Węgier. Podlegało ono wprost Wiedniowi. Nad tą mozaiką terytorialną narodowościową i gospodarczą sprawowała władzę dynastia habsbursko-lotaryńska - jeden z najstarszych i najpotężniejszych domów panujących w ówczesnej Europie.

18 sierpnia 1830 r. w pałacu Schonbrünn urodził się mały arcyksiążę, któremu nazajutrz nadano przy chrzcie imiona trzech cesarzy habsburskich: Franciszka, Józefa i Karola. 18 lat później dziecko to miało wstąpić na tron jako cesarz Austrii i król Węgier. Matka chłopca, ambitna arcyksiężniczka Zofia z Wittelsbachów, marzyła o przyszłej chwale syna już od urodzenia. Ojciec Franciszek Karol był młodszym synem cesarza Franciszka II, bratem następcy tronu Ferdynanda. Ten ostatni jednak (jak na wstępie) abdykował w 1848 r. na rzecz Franciszka Józefa.

Młody arcyksiążę Franciszek Józef (zwany pieszczotliwie Franzi) od najmłodszych lat odebrał staranną edukację w powszechnie wówczas nauczanych dziedzinach wiedzy: religii, historii, geografii i językach. Rozpoczął też wcześnie szkolenie wojskowe. Wkrótce awansował na podporucznika, a w wieku trzynastu lat był już pułkownikiem dragonów. Zresztą aż do końca życia chodził najczęściej w mundurze. Franzi posiadał duże zdolności do języków. Ojczystym jego językiem był niemiecki i tym posługiwał się na co dzień. Prócz tego zupełnie równorzędnie z niemieckim opanował francuski i włoski. Nieźle znał łacinę, mógł się również porozumieć w czeskim i węgierskim, a rozumiał też polski. Nauka zajmowała Franciszkowi Józefowi najpierw 20 godzin tygodniowo, natomiast w wieku 10 lat sięgnęła 50 godzin tygodniowo. Taka była sytuacja aż do 02.12.1848 r., kiedy to 18-letni Franciszek Józef przejął rządy w wyjątkowo trudnym okresie dla monarchii.

Moneta świadkiem historii - Część II Moneta świadkiem historii - Część II
2 halerze - (Cu-Sn)

Zamieszki z okazji Wiosny Ludów rozpoczęły się w Wiedniu 12 marca 1848 r. i objęły swoim zasięgiem całe Cesarstwo. Decydujące i największe walki rozgorzały na Węgrzech. Kiedy armia austriacka nie mogła podołać powstańcom węgierskim, a masowy udział Polaków po stronie węgierskiej obudził czujność cara Mikołaja I, młody cesarz udał się do Warszawy na spotkanie z carem, aby poprosić o pomoc wojskową. Pomoc tę natychmiast otrzymał. Ponad 150-tysięczna armia rosyjska pod dowództwem feldmarszałka Iwana Paskiewicza-Erywańskiego, pogromcy powstania listopadowego w Polsce, wkroczyła przez Galicję i Karpaty na Węgry. Pod skoncentrowanym atakiem austriacko-rosyjskim armia węgierska ponosiła klęskę za klęską. W sierpniu 1949 r. walka była już zakończona. Dopiero jednak u schyłku 1851 r. w najbliższym kręgu cesarskim sytuację w całym Cesarstwie uważano za opanowaną.

Cesarz codziennie przeglądał ogromną ilość raportów cywilnych i wojskowych, do tego dochodziło wiele audiencji, stały udział w pracach rządu, rozmaite czynności reprezentacyjne - wszystko to wypełniało cesarzowi całkowicie czas, tak, że nie miał go na swoje osobiste sprawy. Dlatego wyszukaniem małżonki dla cesarza zajęła się matka cesarza arcyksiężna Zofia. Wybór padł (latem 1853 r.) na siostrzenice arcyksiężnej Zofii z rodu Wittelsbachów - starszą Helenę, a później młodszą Elżbietę (zwaną Sissi), która bardziej przypadła Cesarzowi do gustu.

Elżbieta była wówczas niemal jeszcze podlotkiem (urodzona w 1837 r.), ale już zapowiadającym się na skończoną piękność. Miała bujne i piękne blond włosy (z upływem lat nieco jej ściemniały), regularne rysy twarzy, duże sarnie oczy. Była olśniona rozwojem sytuacji, gdyż kandydat do małżeństwa objawił jej się jak książę z bajki - młody przystojny, w świetnym mundurze, do tego jeszcze jeden z najpotężniejszych monarchów europejskich.

Młodziutka Sissi zakochała się w nim bez pamięci. Dopiero z biegiem czasu ujawniać się miały głębokie przeciwieństwa ich charakterów, ich upodobań, całego wreszcie stylu życia.

Tymczasem Elżbieta przygotowywała się do nowej roli. Pośpiesznie zapoznawano ją z historią dynastii Habsburgów i cesarstwa austriackiego, a także krajów wchodzących w skład korony. Nie bez znaczenia pozostawał fakt (bardzo znaczący w jej dalszym życiu), że historii uczył ją profesor węgierskiego pochodzenia, przekazując przyszłej cesarzowej swoje sympatie i antypatie.

Ślub odbył się 24.04.1854 r. w kościele Augustianów we Wiedniu, przed tym samym ołtarzem, gdzie zawierała związek małżeński Maria Teresa z Franciszkiem Stefanem, jej córka Maria Antonina z Ludwikiem XVI, wreszcie jej prawnuczka Maria Ludwika z Napoleonem. Udzielał ślubu cesarskiej parze kardynał arcybiskup Otmar Rauscher. W uroczystościach ślubnych uczestniczyła cała ludność Wiednia. Młoda para odbyła wieczorem powolny i uroczysty przejazd ulicami Wiednia. Cesarskiej karecie towarzyszyli jeźdźcy z pochodniami. Z okazji ślubu cesarza we wszystkich większych miastach całej monarchii odbyły się festyny ludowe. Święto takie zorganizowano również w Krakowie, gdzie bawiono się i rozdawano żywność ubogim. W dniu ślubu pary cesarskiej brały też ślub trzy młode pary w Krakowie (dwie w kościele i jedna w synagodze) - zostały one odpowiednio obdarowane z funduszów rady miejskiej.

Szerszy jednak oddźwięk społeczny wywołała jednak amnestia, jaką ogłoszono z okazji zaślubin. Na jej podstawie zwolniono z więzień i twierdz setki przestępców. Wśród zwolnionych znaleźli się też skazańcy o rewolucyjnej przeszłości, odpowiadający za „zdradę główną” i zbrodnię „zakłócenia porządku publicznego w państwie”. Masowo skorzystali z amnestii Węgrzy, prześladowani po upadku swojego powstania, powróciło też do monarchii wielu emigrantów politycznych. Z osobą młodej i pięknej cesarzowej łączono nadzieje na łagodniejsze rządy. Po raz pierwszy masy ludowe same spontanicznie organizowały manifestacje na cześć Franciszka, co sprawiało mu niekłamaną satysfakcję.

Miodowe miesiące i pierwsze lata małżeństwa były dla Franciszka Józefa najszczęśliwsze. Cesarska para doczekała się dwóch córek: Zofii i Gizeli, a w roku 1858 urodził się z niecierpliwością oczekiwany następca tronu, któremu nadano imię Rudolfa, fundatora habsburskiej potęgi.




BIP nr 120/121 sierpień/wrzesień 2003 r. str. 20