Danuta Ratajczak

Tajne nauczanie we Lwowie

Pisząc o różnorakich formach walki z wrogiem w czasie okupacji, często zapominamy o tym, że obok zmagań orężnych toczyła się walka o to, by naród nie wyszedł z tych lat ciemnej okupacyjnej nocy całkiem okaleczony kulturalnie, odarty z najistotniejszych wartości duchowych i intelektualnych. Wśród szeregu działań w tej dziedzinie najważniejsze miejsce zajmuje tajne nauczanie, o uczestnikach którego Kenar powiedział, że "produkowaliśmy naboje kultury". Szeroko pojęta edukacja na wszystkich szczeblach nauczania stanowiła jedną z istotnych funkcji podziemnego państwa polskiego. Był to przejaw samoobrony narodu wbrew założeniom polityki oświatowej okupanta.

Również często zapominamy o tym, że obecne granice naszego państwa nie pokrywają się z tymi z 11029 r.

A przecież jednym z najważniejszych ośrodków polskości na ziemiach dziś należących do Ukrainy był Lwów i o tym chciałabym napisać w związku z tajnym nauczaniem1.

Po wkroczeniu wojsk sowieckich 17 września 11029 r. zmiany w stosunku do szkół średnich ogólnokształcących i techników miały przede wszystkim charakter organizacyjny, strukturalny, a także programowy, ale pozwalały młodzieży na kontynuowanie wykształcenia2. Jerzy Janicki, tak o tym pisze: "(Szkoła) w czterdziestym roku miała numer 19, a tak naprawdę było to żeńskie gimnazjum ŤNotre Dameť... za pierwszych - jak się u nas mówiło sowietów zainstalowano tu, koedukacyjną już, średnią szkołę... Zostałem jej uczniem z nakazu siostry (która robiła tam maturę). Pozostała bowiem na Ochronek 8 (dziś Damiana Biednego) prawie cała kadra nauczycielska, rzeczywiście o wyjątkowo wysokich kwalifikacjach, w tej liczbie polonistka, pani Chowańcowa, której zawdzięczam do dziś jakie takie posługiwanie się językiem polskim3.

Toteż o tajnym nauczaniu w szerszym zakresie można mówić dopiero po wkroczeniu do Lwowa niemieckich wojsk okupacyjnych. Rozwijało się ono, tak jak na innych terenach, w różnych formach, z których najważniejsze było zorganizowane tajne nauczanie, nad którym pieczę i nadzór sprawowała Delegatura Rządu na Kraj poprzez kuratora dr. Stefana Balickiego i kolejnych wizytatorów, Tadeusza Wojtonia oraz dr Stefana Papeé.

W jego ramach powstało wiele zespołów, prowadzonych zarówno przez nauczycieli świeckich, jak i przez zakony, które w podziemiu kontynuowały działalność, do której zostały powołane. Były to SS. Urszulanki, SS Nazaretki. SS Sacre Coeur, czy wyeliminowane już SS. Notre Dame, których pracą nadal kierował przedwojenny dyrektor ks. Rudolf Opacki. Siostry zasilały też niekiedy swymi kadrami inne komplety, użyczały pomieszczeń na egzaminy dojrzałości4, przechowywały organizacyjne pieniądze i niebezpieczne materiały. Wśród innych zespołów Stefania Stipals5 wymienia swój własny, grupę prowadzoną przez panie Pelczarską i Lewicką, takąż właścicielki prywatnego gimnazjum Olgi Filippi Zychowiczowej, grupę TNSW prowadzoną przez prof. Lukaszewicza oraz zespół u SS. Urszulanek pod kierunkiem Elżbiety Lubieńskiej.

Pani Stipal oprócz tego, że prowadziła nauczanie w ramach gimnazjum i liceum ogólnokształcącego w trzech typach: humanistycznym, matematyczno-fizycznym i przyrodniczym, kontynuowała w podziemiu kształcenie kadr nauczycielskich. Opracowała wspólnie z dyrektorem Liceum Pedagogicznego Męskiego dr Franciszkiem Guewą i profesorem tegoż Liceum i Pedagogium dr Adamem Zaczkiem regulamin matur dla nowego typu liceum pedagogicznego (gdyż pierwsza matura miała się odbyć w 1940 r.), a także znalazła sposób, choć wszyscy ryzykowali wiele, by przy pomocy harcm. Zofii Szumańskiej umożliwić uczniom odbycie koniecznych praktyk w szkole powszechnej, w której ta ostatnia była nauczycielką.

Wysoki poziom nauczania gwarantowało grono pedagogiczne, w większości przedwojenne, o wielkich walorach moralnych i umysłowych. S. Stipal wymienia wśród swoich nauczycieli m.in. siostrę Helenę Stipal-Pękalską, Marię Jaworską, b. wizytatorkę i posłankę, dr. Tadeusza Lewickiego, b. wizytatora i autora podręczników do j. łacińskiego, czy dr Stanisławę Uszyńską i mgr Annę Mazurek, zesłane do obozu za pracę konspiracyjną, choć nie bezpośrednio za udział w tajnym nauczaniu6.

Zaufana młodzież rekrutowała się przeważnie z tzw. kursów przygotowawczych, które to, jako oficjalnie istniejące szkoły, w jakiejś mierze miały zastępować niedozwolone dla Polaków szkoły ogólnokształcące. Okupantowi chodziło oczywiście nie o kształcenie Polaków, a tylko i wyłącznie o to, by opanowali wąski zakres wiadomości niezbędnych do wykonywania określonego zawodu.

O tym, jak szeroko była zakrojona akcja tajnego nauczania we Lwowie, jak garnęła się do niego młodzież, niech świadczy fakt, że był taki okres, gdy tylko p. Stipal prowadziła 37 klas, grono liczyło 51 osób, a liczba uczniów na 4-6 osobowych kompletach sięgała 180 osób7. Nauka odbywała się w różnych punktach tego rozległego miasta, na ogół w domach uczącej się młodzieży, ale także u nauczycieli8, w godzinach dogodnych dla uczniów9. Ułożenie planu godzin w tych warunkach było prawdziwą łamigłówką, a aresztowania w gronie nauczycielskim, niezależnie od powodów, wymuszały przerwy w zajęciach i konieczne przegrupowania.

Brakowało pomocy naukowych i książek. Brak tych ostatnich został częściowo złagodzony odważną akcją, o której pisze Ryszard Czekajowski10. Otóż młodzież, przede wszystkim harcerze, zatrudniała się przy likwidacji księgozbiorów polskich, przeznaczonych przez okupanta na spalenie. Udało się jej, niejednokrotnie z narażeniem życia, ocalić wiele książek, które były bardzo przydatne w tajnym nauczaniu.

P. Stipal podkreśla wzorowy stosunek uczniów do podjętych obowiązków, punktualność i regularność uczęszczania na zajęcia, wysoki poziom egzaminów dojrzałości. "Takich matur jak wtedy nie słyszałam ani przedtem, ani potem". A przecież na zajęciach przerabiano tylko około 75% materiału nauczania przeznaczonego na daną klasę, resztę młodzież musiała opanować we własnym zakresie11. Zapał i poświęcenie młodzieży było tak wielkie, że np. jedna z uczennic, która nie mogła uzyskać zwolnienia w instytucji niemieckiej, w której pracowała, zraniła się bardzo poważnie w rękę (uszkodzone ścięgno) wybijając szybę, byle tylko stanąć w przepisanym terminie do egzaminu dojrzałości.

Kierownicy poszczególnych grup zorganizowanego tajnego nauczania utrzymywali ze sobą łączność, schodzili się od czasu do czasu, by omówić sprawy związane z tą trudną i niebezpieczną pracą. Należał do tego grona długoletni dyrektor jedynego przed wojną państwowego żeńskiego gimnazjum noszącego imię Królowej Jadwigi, dr Emil Urich, aresztowany i stracony przez Niemców. W niektórych z tych zebrań brali udział przedstawiciele Tajnego Uniwersytetu, wśród nich dr Stefania Skwarczyńska. W czasie spotkań opracowywano potrzebne instrukcje, dotyczące np. egzaminów dojrzałości12, myślano też perspektywicznie o nauczaniu po wojnie. I tak np. opracowano projekt programu dla przyszłego liceum pedagogicznego, umieszczając w nim nowy przedmiot, oczywisty na tle otaczających realiów, przysposobienie społeczne.

Jedną z form wybitnie wspomagających zorganizowane tajne nauczanie było też szeroko rozwinięte tajne nauczanie prywatne. Ciekawie pisze o tym Ryszard Czekajowski13. Po wkroczeniu wojsk niemieckich przez krótki czas (do grudnia 1941 r.) odbywało się ono wielozakresowo i prawie jawnie na wszystkich szczeblach nauczania szkolnego i pozaszkolnego. Świadczyła o tym liczba i treść anonsów zamieszczanych w "Gazecie Lwowskiej", jedynym dzienniku dla dystryktu galicyjskiego ukazującym się w j. polskim. Bardzo szybko działalność ta uległa ograniczeniu i nieomal całkowicie zanikła z powodu urzędowych zarządzeń władz okupacyjnych14, ale trwała nadal w podziemiu, a anonse przybrały konspiracyjny i zakamuflowany charakter. Ich treść była czytelna tylko dla wtajemniczonych. Młodzież polska prywatne nauczanie traktowała najczęściej jako drogę do osiągnięcia wiedzy zgodnej z programem określonej klasy szkoły średniej i przystąpienia do eksternistycznego egzaminu promocyjnego lub maturalnego już przed komisjami egzaminacyjnymi tajnej oświaty.

P. Stipal wymienia wielu uczniów, którzy dzięki temu, że mogli kształcić się w czasie wojny. po jej zakończeniu podjęli studia i zasilili tak bardzo przerzedzone przez naszych sąsiadów szeregi inteligencji z wyższym wykształceniem.


Przypisy:

  1. Oczywiście Lwów nie był jednolitym ośrodkiem tajnego nauczania na tamtych ziemiach. Mocno i dobrze było ono zorganizowane np. w Tarnopolu, gdzie praca była znacznie trudniejsza niż w dużym mieście, gdyż wszyscy się znali, a szczególne niebezpieczeństwo stanowił wrogi Polakom żywioł ukraiński.
  2. M.in. wprowadzono "dziesięciolatki", skasowano w nich łacinę i historię polską. Natomiast zmiany w zakresie liceów przygotowujących kadrę do zawodu nauczycielskiego były bardzo zasadnicze, bo obejmowały zniesienie języka polskiego jako języka wykładowego. Nauczycieli skierowano do innego typu szkół bądź na kursy "przekwalifikowania". Młodzież albo rezygnowała z nauki, albo podejmowała ją w szkołach innego typu.
  3. Jerzy Janicki, Ni ma jak Lwów, Warszawa 1990, s. 142
  4. Ostatnie matury u SS. Nazaretanek odbywały się już w okresie walk o Lwów w 1944 r. kiedy trzeba było przerywać egzamin i kryć się w schronach.
  5. P. Stefania Stipal, przedwojenna dyrektorka II Państwowego Liceum Pedagogicznego Zeńskiego, była komendantką Pogotowia Chorągwi Harcerek na województwo lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie, a niezależnie od tego od 29 czerwcu 1941 r. komendantką Chorągwi Harcerek. Bardzo czynna na niwie tajnego nauczania. Po wojnie repatriowała się do Polski, przebywała w Przemyślu potem w Sopocie. W niniejszym opracowaniu oparłam się w dużej mierze na artykułach zamieszczonych przez nią w "Rocznikach Komisji Nauk Pedagogicznych" - PAN w Krakowie: "Tajne nauczanie we Lwowie". Tom 13 (1971) i "Wspomnienia z tajnego nauczania we Lwowie" Tom 31 (1983)
  6. Mg Anna Mazurek, nauczycielka geografii, była równocześnie kurierką między Komendą Obszaru a Komendą Główną AK i podległymi okręgami we Lwowie. Aresztowana w 1943 r. zesłana do Oświęcimia i Ravensbrück. Takich nauczycieli angażujących.się równocześnie w inną działalność było wielu.
  7. Po repatriacji p. Stipal zweryfikowała w Kuratorium Rzeszowskim 105 matur, których protokoły przechowywała.
  8. Prezes poznańskiego środowiska, "Wierchy Orlęta Maria" ŚZŻAK p. Zdzisław Arnold uczęszczał na lekcje matematyki do p. Stipal, które odbywały się w jej mieszkaniach przy ul. Tarnowskiego 9 lub 1. Natomiast Zofia Konopacka, nauczycielka tych przedmiotów, pisze o tragicznym zdarzeniu, kiedy to dr Helena Polaczkówna, aresztowana wraz z całą rodziną za udzielanie lokum na tajne nauczanie, zginęła w obozie.
  9. Duża część uczącej się młodzieży zdobywała konieczny Ausweis, zabezpieczający przed wywózką na roboty do Niemiec i umożliwiający swobodne poruszanie się, karmiąc wszy w Instytucie Przeciwdurowym prof. Rudolfa Weigla.
  10. Ryszard Czekajowski: "Przejawy patriotyczno-kulturalnej samorealizacji młodzieży lwowskiej we wspomnieniach ucznia tajnego nauczania w latach wojny i okupacji". Op. cit., t. 43/1989
  11. Były i inne trudności. Wymieniony już p. Z. Arnold znalazłszy się w tajnym liceum po ukończeniu dziesięciolatki musiał tak jak inni w podobnej sytuacji nadrobić braki z historii i łaciny, ale tamta młodzież umiała przezwyciężać wszelkie przeszkody.
  12. Józef Kluz, któremu w Jarosławiu podlegało szkolnictwo średnie ogólnokształcące, pisze, że pod koniec okupacji egzaminy były prowadzone według instrukcji ze Lwowa od dr Stefana Balickiego. (Józef Kluz: "Z historii tajnego nauczania w zakresie szkolnictwa ogólnokształcącego w Jarosławiu i powiecie w okresie okupacji hitlerowskiej" Op. cit., t. 1/1961.)
  13. Ryszard Czekajowski: "Prywatne nauczanie i jego zakres podczas okupacji niemieckiej we Lwowie w świetle anonsów prasowych ŤGazety Lwowskiejť". Op. cit., t. 43/1989.
  14. "Wszelkiego rodzaju kursy nauczania mogą być organizowane i prowadzone wyłącznie przy jakiejś państwowej szkole zawodowej. Jakiekolwiek prywatne kursy są niedopuszczalne. Także wszelkiego rodzaju prywatne nauczanie poszczególnych przedmiotów, np. lekcje muzyki, krawiectwa, zielarstwa itp. wymagają urzędowego zezwolenia" (zarządzenie z dnia 1 stycznia 1942 r.).

Od Red.: Wobec znacznego zainteresowania czytelników tematyką tajnego nauczania w latach okupacji 11029- -1945 we Lwowie: - przedruk z: "Jarosławski Kwartalnik Armii Krajowej, Rok XI - Jarosław, lipiec-wrzesień 2002 r., nr 45, s. 3-5.